Spotykasz się z tym w pracy? Kiedyś uczył tego tajny podręcznik CIA
Może wydawać się, że dokument powstały w 1944 roku jako element wojny z nazistowskimi Niemcami odnosi się wyłącznie do przeszłości. Ale gdy wczytamy się w treść tej publikacji, zobaczymy, że brzmi ona niepokojąco znajomo i aktualnie.
2026-02-25, 08:00
Obywatel-sabotażysta
"Polowy podręcznik prostych aktów sabotażu" był tajemnicą przez ponad 60 lat. Stworzyło go w 1944 roku amerykańskie Biuro Służb Strategicznych (Office of Strategic Services, w skrócie OSS), by szkolić cywilny ruch oporu w krajach pod niemiecką okupacją. Gdy w 1947 roku OSS przekształciło się w Centralną Agencję Wywiadowczą (CIA), podręcznik przeszedł na jej własność. W 2008 roku CIA odtajniła dokument i opublikowała jego treść na stronie internetowej.
"Sabotaż może przybierać różne formy, od specjalistycznych działań technicznych wymagających szczegółowego planowania i udziału przeszkolonych agentów, po niezliczone proste akty, które może wykonać zwykły obywatel-sabotażysta. Niniejsze opracowanie dotyczy przede wszystkim tego drugiego rodzaju działań" – czytamy we wstępie do podręcznika.
Publikacja jest o tyle ciekawa, że przedstawia nie tylko metody sabotażu polegającego na fizycznym niszczeniu maszyn, przyrządów i produktów ("bronią sabotażysty-obywatela są sól, gwoździe, świece, kamyki, nici (...). Jego arsenał to półka kuchenna, stos śmieci, jego własny zestaw narzędzi i materiałów"), lecz także wiele działań "miękkich", nazwanych przez autorów "czynnikiem ludzkim".
"Opiera się on na powszechnych możliwościach podejmowania błędnych decyzji, przyjmowania postawy niechęci do współpracy i nakłaniania innych do tego samego" – wylicza podręcznik. – "Niekiedy wystarczy tworzyć nieprzyjemną atmosferę wśród współpracowników, angażować się w kłótnie, narzekać na wszystko lub okazywać głupotę".
Okładka "Polowego podręcznika prostych aktów sabotażu". Fot. Wikimedia/domena publiczna Psucie firmy krok po kroku
Najbardziej interesująca jest ta część podręcznika, w której wymienione zostają przykłady konkretnych działań związanych z "czynnikiem ludzkim". Właśnie ten - najmniej obszerny i umieszczony na końcu - rozdział podręcznika zwrócił uwagę pracowników współczesnych korporacji, przedsiębiorstw i instytucji.
Zawarte tam instrukcje wyglądają bowiem bardziej jak opis dzisiejszej biurowej codzienności, niż relikt z czasów II wojny światowej. Po lekturze książki ktoś może zacząć zastanawiać się, czy sytuacja w jego firmie to wynik złej organizacji pracy, czy celowego sabotażu. Ktoś inny może wykrzyknąć: "to jest o moich współpracownikach / szefach / podwładnych!".
Oto odnoszące się do tych kwestii przykładowe fragmenty "Polowego podręcznika prostych aktów sabotażu":
- Nalegaj, aby wszystko odbywało się za pośrednictwem "oficjalnych kanałów".
- Wygłaszaj "przemówienia". Mów jak najczęściej i jak najdłużej, ilustruj "tezy" długimi anegdotami i opowieściami o osobistych doświadczeniach.
- Jeśli to możliwe, kieruj wszystkie sprawy do komisji w celu "dalszego zbadania i rozpatrzenia". Staraj się, aby komisje były jak największe - nigdy mniej niż pięcioosobowe.
- Jak najczęściej poruszaj nieistotne tematy.
- Odwołuj się do spraw rozstrzygniętych na poprzednim posiedzeniu i staraj się o ponownie rozpatrzenie zasadności wcześniejszej decyzji.
- Organizuj konferencje w czasie, gdy są ważniejsze zadania do wykonania.
- Przydzielając zadania, zawsze najpierw zajmij się najmniej ważnymi i dopilnuj, aby ważne zadania były przydzielane nieefektywnym pracownikom.
- Podczas szkolenia nowych pracowników udzielaj niekompletnych lub mylących instrukcji.
- Bądź miły dla nieefektywnych pracowników i dawaj im niezasłużone awanse. Dyskryminuj wydajnych pracowników i niesprawiedliwie narzekaj na ich pracę.
- Zwiększ ilość papierkowej roboty (...). Zwiększ liczbę procedur związanych z wydawaniem instrukcji, czeków płacowych itp. Dopilnuj, aby wszystko musiało być zatwierdzane przez trzy osoby, zamiast jednej.
- "Przestań rozumieć" polecenia. Zadawaj niekończące się pytania lub prowadź długą korespondencję na temat poleceń.
- Udawaj, że instrukcje są trudne do zrozumienia i poproś o ich wielokrotne powtórzenie (...). Zasypuj brygadzistę niepotrzebnymi pytaniami.
- Wykonuj źle swoją pracę i obwiniaj za to narzędzia, maszyny lub sprzęt.
- Udzielaj długich i niezrozumiałych wyjaśnień, gdy ktoś cię o coś pyta.
- Bądź jak najbardziej drażliwy i kłótliwy, nie narażając się przy tym na kłopoty.
- Udawaj głupiego.
Niezależnie od tego, jak wiele podobieństw do własnego miejsca zatrudnienia odnajdziemy na powyższej liście, musimy pamiętać, że autorzy podręcznika uważali, że zachowywanie się w taki sposób wcale nie jest takie łatwe, jak się wydaje. Wręcz przeciwnie, stwierdzili wprost: "celowa głupota jest sprzeczna z naturą ludzką". Zapewne nie każdy zgodziłby się z takim poglądem.
Dwie strony podręcznika ze wskazówkami działań sabotażowych. Fot. CIA/domena publiczna Źródło: Polskie Radio/Michał Czyżewski