Kacper Tomasiak został Kacprem T. Po co ukryto dane medalisty ZIO?

Polski Związek Narciarski ogłosił kadrę na mistrzostwa świata juniorów w skokach w Lillehammer i w komunikacie utajnił dane Kacpra Tomasiaka. Ten zabieg zaskoczył fanów skoków, ale i PKOl. - PZN nie musiał anonimizować Kacpra. Miał dwie, a nawet trzy drogi - wyjaśnia szefowa komunikacji Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman w rozmowie z portalem Eurosport.tvn24.pl.  

2026-02-24, 16:54

Kacper Tomasiak został Kacprem T. Po co ukryto dane medalisty ZIO?
Kacper Tomasiak jako Kacper T. na liście powołanych na MŚ juniorów w skokach narciarskich. Foto: PAP/Piotr Nowak
Czytaj także:

Dlaczego Kacper Tomasiak został Kacprem T.?

Polski Związek Narciarski ogłosił skład na mistrzostwa świata juniorów w Lillehammer. Zamiast pełnych danych trzykrotnego medalisty olimpijskiego, na grafice opublikowanej w mediach społecznościowych w dniu zamknięcia igrzysk, pojawił się wpis "Kacper T.". Przekazana w formie graficznej informacja zawierała także logo Orlenu, sponsora PZN, który nie występowa w czasie igrzysk jako sponsor olimpijski. Ukrycie nazwiska nakazał Polskiemu Związkowi Narciarskiemu Polski Komitet Olimpijski. Jak wyjaśniała federacja, PKOl uargumentował swoją decyzję regułą 40. Karty Olimpijskiej, która dotyczy wykorzystywania wizerunku sportowców w celach reklamowych. Wizerunek olimpijczyka jest chroniony do 24 lutego.  

- PZN nie musiał anonimizować Kacpra. Miał dwie, a nawet trzy drogi - albo nie wykorzystywać wizerunku Kacpra, również rozumianego jako imię i nazwisko w reklamie sponsorów nieolimpijskich, albo opublikować skład bez ekspozycji sponsorów, którzy nie są sponsorami ruchu olimpijskiego. Trzecia to po prostu poczekać dwa dni i opublikować post już po zakończeniu ciszy olimpijskiej - tłumaczy szefowa komunikacji Polskiego Komitetu Olimpijskiego Katarzyna Kochaniak-Roman w rozmowie z portalem Eurosport.tvn24.pl.

- Mamy wrażenie, że zabieg pod tytułem Kacper T. jest celowym działaniem PZN-u, który bynajmniej niczemu i nikomu nie służy. A już na pewno nie naszemu wicemistrzowi olimpijskiemu - dodała przedstawicielka PKOl.

Jej zdaniem to, co się wydarzyło, jest niezrozumiałe, bo "nikt nie oczekiwał, że będziemy z Kacpra Tomasiaka robić Kacpra T.".  - Wystarczyło podać skład i tyle. Natomiast jeśli grafika zawierała logotypy sponsorów nieolimpijskich, to do końca ciszy olimpijskiej absolutnie nie można używać wizerunku w taki sposób.

PZN opublikował grafikę z zanonimizowanym nazwiskiem trzykrotnego medalisty olimpijskiego, by - jak wyjaśnił Jan Winkiel "pokazać, z jak absurdalną sytuacją mamy do czynienia".  

PZN odpowiada: my też mamy umowy sponsorskie


"Problemem" w tej sprawie są sponsorzy, ale PZN ma swoje zobowiązania. - My też jesteśmy zobligowani do tego, żeby treści publikować zgodnie z tym, jakie mamy umowy sponsorskie. I skoro sponsorzy dokładają się do szkolenia juniorów i pomagają nam realizować program, to nie możemy pogrzebać z nimi relacji tylko dlatego, że Kacper był olimpijczykiem - stwierdził Tomasz Grzywacz, sekretarz PZN, którego cytuje Eurosport.tvn24.pl. 

Czy rozwiązaniem było zatem poczekanie do 25 lutego i opublikowanie grafiki z nazwiskiem oraz wymaganym logotypem sponsorskim po ustaniu ciszy olimpijskiej?

- Staramy się być na tyle transparentni, że jeżeli trener podejmuje decyzję i wysyła ją do działu komunikacji, to chcemy, żeby opinia publiczna o tym wiedziała. Jeżeli decyzja zapadła, to dlaczego mamy to ukrywać? Rzeczywiście moglibyśmy uniknąć tego wszystkiego, publikując dwa dni później, ale i tak telefony od dziennikarzy w sprawie powołań się urywały - zaznaczył sekretarz PZN.

Pełne nazwisko Tomasiaka wśród powołanych na championat juniorów ma zostać opublikowane w środę 25 lutego. MŚ juniorów w Lillehammer rozpoczną się 2 marca.

Źródło: PolskieRadio24.pl/eurosport.tvn24.pl/ah

Polecane

Wróć do strony głównej