Byli szefowie ABW i SKW z zarzutami. "Polska afera Watergate"

Prokuratura postawiła zarzuty byłemu szefowi ABW oraz byłemu szefowi SKW ws. systemu Pegasus. Sprawę skomentowali politolog i politolożka. - Kolejne zarzuty będą komentowane jako "wiedzieliśmy, że coś jest nie tak", ale opinia publiczna swoją uwagę będzie kierowała gdzieś indziej - przekazała prof. Anna Pacześniak.

2026-02-25, 21:56

Byli szefowie ABW i SKW z zarzutami. "Polska afera Watergate"
ABW. Foto: Artur Szczepanski/EASTNEWS

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Były szef ABW i były szef SKW usłyszeli zarzuty dot. sprawy Pegasusa
  • Nastroje w społeczeństwie skomentowali politolog i politolożka
  • - Emocje żelaznych elektoratów są przewidywalne - powiedział Tomasz Słupik

Kolejne zarzuty w sprawie Pegasusa. "Opinia publiczna będzie się tym coraz mniej emocjonowała"

Prokurator postawił byłemu szefowi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego Piotrowi P. zarzut niedopełnienia obowiązków służbowych. Według śledczych miał on dopuścić do sytuacji, w której - mimo wiedzy o ryzyku dekonspiracji działań operacyjnych ABW - nie zapobiegł zagrożeniu. Podejrzany nie przyznał się do winy i skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.

Z kolei, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Maciej M. usłyszał zarzut niedopełnienia obowiązków. Prokuratura wskazuje, że dopuścił się on do używania, a następnie wykorzystywania systemu Pegasus do prowadzenia kontroli operacyjnych, mimo braku wymaganej akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego. On również nie przyznał się do zarzucanego czynu i odmówił składania wyjaśnień.

Do sprawy w "Debacie dnia" odnieśli się prof. Anna Pacześniak, politolożka z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

- Myślę, że im okres tych działań będzie dłuższy, tym opinia publiczna będzie się tym coraz mniej emocjonowała - powiedziała prof. Pacześniak. - Natomiast warto podkreślić, że nie samymi emocjami powinniśmy żyć w polityce. Z punktu widzenia jakości demokracji należy wyjaśniać takie kwestie - mówiła politolożka. Dodała, że po czasie sprawa nie jest już tak emocjonująca dla obserwatorów. - Kolejne zarzuty będą komentowane jako "wiedzieliśmy, że coś jest nie tak", ale opinia publiczna swoją uwagę będzie kierowała gdzieś indziej - przekazała.

Posłuchaj

Anna Pacześniak i Tomasz Słupik o zatrzymaniu byłych szefów ABW i SKW (Debata dnia) 22:58
+
Dodaj do playlisty

"Skala tego procederu jest niezwykle poważna"

Tomasz Słupik skomentował możliwe narracje, jakie będą towarzyszyły wyborcom. - Emocje żelaznych elektoratów są przewidywalne. W 90 proc. jesteśmy w stanie prognozować, jak jedna i druga strona tego sporu się zachowa - mówił.

- Dla mnie jest to polska afera Watergate. Skala tego procederu jest niezwykle poważna. Jeżeli faktycznie podsłuchuje się ludzi, którzy są w sztabie partii opozycyjnej i prowadzą kampanię to jest poważne. Na domiar złego program jest zakupiony w Izraelu. Te wszystkie dane są na serwerach w tym kraju. Wciąż mamy więcej pytań niż odpowiedzi - komentował.

"Kiedy sprawa się rozstrzygnie, dowiemy się dużo ciekawych rzeczy"

Tomasz Słupik zgodził się ze swoją przedmówczynią i podkreślił, uwaga opinii publicznej będzie słabnąć. - Kwestie, o których rozmawiamy zejdą na drugi plan, ale z perspektywy państwa, procedur przejrzystości demokracji, zaufania także w tym formalnym wymiarze, to ta sprawa absolutnie wymaga wyjaśnienia - mówił.

Politolog podkreślił, że jako obywatel czuje "duży niedosyt". - Kiedy sprawa się rozstrzygnie, dowiemy się dużo ciekawych rzeczy. Niezależnie od wyroku sama sprawa pokaże nam i wyjaśni dużo więcej mechanizmów niż w tej chwili do nas dociera - podsumował Tomasz Słupik.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej