Fortuna na bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO. "1,2 biliona euro"
W przypadku ataku Rosji obrona wschodniej flanki NATO kosztowałaby co najmniej 1,2 biliona euro - oświadczył w Sejmie szef MSZ Radosław Sikorski.
2026-02-26, 09:43
Kosztowna obrona wschodniej flanki. "1,2 bln euro"
Sikorski w trakcie expose o kierunkach polskiej polityki zagranicznej mówił o potrzebie pomocy zaatakowanej przez Rosji Ukrainie. - Wszystkim, którzy uważają, że pomoc Ukrainie jest niepotrzebna czy nieopłacalna, mówię wyraźnie: popełniacie błąd - podkreślał.
Zdaniem szefa resortu dyplomacji, "gdyby Ukraina przegrała, zagrożenie ze strony Rosji nie spadnie, ale wzrośnie". - Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby czołgi Putina stanęły w Medyce pod Przemyślem. Na wzmacnianie obrony własnego terytorium musielibyśmy przeznaczać o wiele więcej pieniędzy, niż dziś kosztuje nas pomoc Ukrainie - stwierdził.
- W latach 2022-2025 Unia Europejska i poszczególne państwa członkowskie wsparły Ukrainę sumą prawie 200 mld euro. Obrona krajów wschodniej flanki NATO w przypadku ewentualnej rosyjskiej agresji pochłonęłaby co najmniej 1 200 mld euro [1,2 bln - red.] - dodawał Sikorski. Zauważył, że to "dwadzieścia cztery razy więcej niż polski budżet na obronę".
"Wolna Ukraina to dla nas szansa"
Minister spraw zagranicznych przekonywał, że "wolna, będąca częścią Zachodu Ukraina to dla nas szansa". - Szansa na wyrwanie kłów rosyjskiemu imperializmowi, wzmocnienie wspólnej obrony, intensywną współpracę gospodarczą, na wspólne projekty w przemyśle obronnym oraz zaangażowanie naszych przedsiębiorstw w proces odbudowy - mówił w Sejmie.
Zaznaczał, że już dziś Polska jest drugim największym dostawcą towarów do Ukrainy. Podał przykład kontraktu na 54 armatohaubice Krab o wartości 3 mld złotych. Jest to, wskazywał szef MSZ, największy taki kontrakt w historii Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Sikorski: nie możemy sobie pozwolić na paraliż
W trakcie expose Radosław Sikorski przekonywał także, że Polska dostrzega zagrożenie wojną. - Świadomość niebezpieczeństwa może paraliżować lub mobilizować. Na paraliż nie wolno nam sobie pozwolić. Pasywność lub liczenie na innych to zaproszenie do eskalacji. Tak samo jak wykrzykiwanie, że to nie nasza wojna. W nocy z 18 na 19 listopada na skutek rosyjskiego ataku rakietowego na Tarnopol zginęła wraz mamą siedmioletnia Amelia – obywatelka naszego kraju - podkreślał minister w Sejmie.
Polityk dziękował też Polakom za wspieranie Ukrainy. Chodzi między innymi o przyjmowanie uchodźców w pierwszych dniach rosyjskiej inwazji i wysyłanie generatorów prądu w ostatnich dniach. Ocenił, że przynosi to Polsce chlubę. - Rosja przynosi cierpienie, Polska przynosi ciepło - stwierdził.
- Szef MSZ ostrzega przed polexitem. "Popatrzcie na Wielką Brytanię"
- Sikorski odpiera zarzuty ws. SAFE. "Są granice mojej tolerancji dla głupoty"
- Wiemy, któremu politykowi Polacy ufają najbardziej. Nowy sondaż
Źródło: Polskie Radio/PAP/Reuters