Wybór nowego prezesa SN. Rosati: To jest główny problem

Pięciu tzw. neosędziów zostało wskazanych jako kandydaci na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. - Sędziowie, których status został ukształtowany przed 2018 rokiem, słusznie odmówili wzięcia udziału w Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego - zwracał uwagę w Polskim Radiu 24 mec. Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.

2026-02-27, 13:53

Wybór nowego prezesa SN. Rosati: To jest główny problem
Przemysław Rosati. Foto: Krzysztof Świeżak/Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Znane są nazwiska pięciu sędziów kandydujących na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego
  • Wszyscy wybrani przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN to tzw. neosędziowie
  • - Co się takiego wydarzyło, że Zgromadzenie Ogólne musiało odbyć się w sposób niejawny? - zastanawiał się na antenie Polskiego Radia 24 Przemysław Rosati

Zgromadzenie Ogólne Sędziów SN wybrało pięciu kandydatów na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Są to: Paweł Czubik, Tomasz Demendecki, Zbigniew Kapiński, Aleksander Stępkowski i Mariusz Załucki. Wszyscy to sędziowie powołani do SN po 2017 r. W zgromadzeniu nie uczestniczą sędziowie powołani przez prawidłowo ukształtowaną Krajową Radę Sądownictwa. Oświadczyli, że nie wezmą udziału w obradach zwołanych przez kogoś, kto - ich zdaniem - został powołany na stanowisko pierwszej prezeski z naruszeniem konstytucji i ustawy o Sądzie Najwyższym. Podkreślają, że udział sędziów powołanych niezgodnie - w ich opinii - z konstytucją sprawia, iż nie jest to Zgromadzenie Sędziów Sądu Najwyższego. O tym, kto obejmie urząd, zadecyduje teraz prezydent Karol Nawrocki. 

- Mówiąc o problemie wokół Sądu Najwyższego, mówimy przede wszystkim o tym, że w składzie są osoby, których status sędziowski został ukształtowany po roku 2018 - powiedział Przemysła Rosati. - To jest głównym problemem dzisiaj nie tylko polskiego Sądu Najwyższego, ale także polskich sądów powszechnych, ale też sądów administracyjnych - dodał. 

Jak zaznaczył, nie jest zaskoczeniem, że wszystkie osoby wskazane jako kandydaci na Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego to tzw. neosędziowie. - Sędziowie, których status został ukształtowany przed 2018 rokiem, słusznie odmówili wzięcia udziału w Zgromadzeniu Ogólnym Sądu Najwyższego - przypomniał. Zaznaczył, że podobnie rzecz się miała, gdy wybierano prezesa sześć lat temu. 


Posłuchaj

Przemysław Rosati gościem Małgorzaty Żochowskiej (Temat dnia) 23:13
+
Dodaj do playlisty

 

Niejawne zgromadzenie

Odnosząc się do okoliczności, które towarzyszą wyborowi, Rosati zastanawiał się, "co się takiego wydarzyło, że Zgromadzenie Ogólne musiało odbyć się w sposób niejawny, to znaczy bez udziału mediów, bez udziału publiczności". - Myślę, że uzasadnieniem jest kwestia wstydu - dodał. - Ja nie jestem w stanie inaczej wyjaśnić tej sprawy - przyznał.

Podkreślił, że "to na pewno nie buduje zaufania do polskiego państwa". - To na pewno nie buduje powagi wymiaru sprawiedliwości, ale także tych wszystkich, którzy biorą udział w tego typu praktykach - ocenił. Zaznaczył, że jest to ze szkodą nie tylko dla instytucji, ale również "dla obywateli, którzy mają prawo do informacji o tym, jakie poglądy mają poszczególne osoby, które aspirują do takich funkcji w polskim wymiarze sprawiedliwości". 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski

Polecane

Wróć do strony głównej