Amerykański samolot pojawił się nad Polską. Cel: obwód królewiecki
Amerykański Bombardier Artemis II przeprowadził misję ukierunkowaną na obszar obwodu królewieckiego. Jego zadaniem było zebranie informacji i nasłuch elektroniczny nad rosyjskim terytorium. Wyjaśniamy, na czym dokładnie mogła polegać jego misja.
2026-03-02, 20:17
Amerykański samolot szpiegowski nad Polską. Tuż przy granicy z Rosją
Samolot, należący do US Army i obsługiwany przez firmę Leidos, wystartował z bazy lotniczej Mihail Kogălniceanu w Rumunii. W pewnym momencie leciał na wysokości 9754 metrów (32 tys. stóp).
Profil Polish Military Radar, zajmujący się tematyką lotnictwa wojskowego, poinformował, że do zdarzenia doszło w poniedziałek o godzinie 10.15.
Ruchy przy granicy nie były przypadkowe
Lot, jaki wykonał Bombardier Challenger 650, miał najprawdopodobniej na celu infiltrację terenu Federacji Rosyjskiej, ale bez konieczności wlatywania nad rosyjskie terytorium. Maszyna musiała przebywać w powietrzu w stabilnej pozycji - często w postaci "ósemek" lub "kręgów" - tak by specjalne czujniki mogły możliwie długo analizować wybrany teren.
Obwód królewiecki jest naturalnym celem ze względu na silne nasycenie rosyjską infrastrukturą wojskową. Zebrane w ten sposób dane mogą być kluczowe dla NATO w kontekście wzmocnienia wschodniej flanki.
Amerykański "szpieg" Pentagonu. Co potrafi?
Artemis II to jedna z najnowocześniejszych maszyn szpiegowskich USA. Wykonuje ściśle określone zadania dla Pentagonu, specjalizuje się w operacjach nasłuchu elektronicznego (SIGINT). Jest to jedyny na świecie egzemplarz tej klasy, wysłany przez Pentagon do Polski w celu prowadzenia misji zwiadowczych nad Europą.
Źródło: Defense Around the Globe Samolot jest wyposażony w zestaw o nazwie HADES łączący niezwykle czuły radar do wykrywania celów naziemnych oraz zestaw czujników do zwiadu elektronicznego. Przykładowo: maszyna może wykryć poruszające się na ziemi czołgi, a nawet stacje radarowe wroga.
Obwód królewiecki, czyli beczka prochu
Obwód królewiecki ma kluczowe znaczenie w przypadku ataku Rosji na kraje bałtyckie. Propagandyści Kremla od dawna grożą Litwie, Łotwie i Estonii inwazją pod pretekstem obrony mniejszości rosyjskiej.
Obwód królewiecki na mapie Jeśli Rosja rzeczywiście zaatakowałaby kraje bałtyckie, jednym z jej celów byłoby odcięcie od wsparcia z terytorium Polski - chodzi o kontrolę nad tzw. przesmykiem suwalskim.
To kluczowy pas ziemi położony pomiędzy Polską i Litwą, którego całkowita długość wynosi 104 km. Obszar ten oddziela eksklawę Federacji Rosyjskiej, jaką jest obwód królewiecki, od Białorusi. Kluczowe znaczenie wynika z faktu, iż jest to jedyny korytarz lądowy, który łączy kraje bałtyckie z resztą terytorium NATO i Unii Europejskiej.
- Zauważyli go na radarach. Tajemniczy samolot zataczał dziwne kręgi
- Latający radar NATO krążył nad Polską. Kilka minut i wykonał nagły zwrot
Źródło: PolskieRadio24.pl/pb