Znaleziony amulet zmieni historię chrześcijaństwa? W środku tajemniczy tekst

Niemieccy naukowcy są pewni, że odkrycie, jakiego dokonali przypadkiem nieopodal Frankfurtu, przepisuje historię chrześcijaństwa, na północ od Alp. Okazuje się, że posłańcy Chrystusa dotarli do Europy jeszcze w czasach Imperium Rzymskiego, o dekady wcześniej, niż dotychczas uważano.

2026-03-03, 18:10

Znaleziony amulet zmieni historię chrześcijaństwa? W środku tajemniczy tekst
Przypadkowe znalezisko rzuciło nowe światło na europejską historię Chrześcijaństwa. Foto: PAP/DPA/Boris Roessler
Czytaj także:

Tajemniczy wisiorek w grobowcu z czasów rzymskich. Znalezisko zafrapowało naukowców

Wszystko zaczęło się od rutynowych prac archeologicznych prowadzonych w 2018 roku na terenie antycznej osady Nida, około 30 kilometrów na północny zachód od centrum Frankfurtu. Na starożytnym cmentarzysku, położonym kiedyś na obrzeżach Imperium Rzymskiego, odkryto groby ponad stu ludzi, z których niektórzy pochowani zostali wraz z ważnymi za życia doczesnego przedmiotami. Z początku więc naukowcy nie zwrócili szczególnej uwagi na znaleziony w jednej z mogił wisiorek. Amulet spoczywał poniżej czaszki należącej do około 35-letniego mężczyzny, zmarłego między 230 a 270 rokiem n.e., cieszącego się za życia raczej dobrym zdrowiem - stan kości nie wskazywał, by doznał on gwałtownych urazów czy został ranny w bitwie. 

Z badawczej rzetelności niemieccy archeolodzy zdecydowali się jednak dokładnie obejrzeć nieduże znalezisko. W długim na około 3,5 cm srebrnym wisiorku znaleźli mały arkusz ciasno zwiniętej srebrnej folii zawierający tajemnicze wersy. Jak się okazało po latach - były to frazy, które nakazały zrewidować wiedzę o historii chrześcijaństwa w centralnej części Europy.

Chrześcijańskie filakterie znalezione pod Frankfurtem. To odkrycie rzuciło nowe światło na historię Niemiec

Wcześniej jednak tajemnicze inskrypcje należało rozszyfrować, a to nie było łatwe. - Szybko stało się jasne, że fizycznie nie da się rozwinąć zwoju, który po prostu rozpadłby się na kawałki - powiedział archeolog Markus Scholz z Uniwersytetu Goethego we Frankfurcie, który pracował przy wykopaliskach.

Próbowano wszystkiego - mikroskopu, analizy rentgenowskiej, ale bez skutku. Rozwiązaniem okazało się dopiero zastosowane w 2024 roku badanie metodą tomografii komputerowej, pozwalające analizować poszczególne warstwy maleńkiego zwoju. Dopiero wtedy okazało się, że w środku jest 18 linijek łacińskiego tekstu.

Żeby odczytać tajemniczy amulet należało poddać go procesowi tomografii komputerowej (fot. PAP/DPA/Boris Roessler)
Żeby odczytać tajemniczy amulet należało poddać go procesowi tomografii komputerowej (fot. PAP/DPA/Boris Roessler)

Do sukcesu wciąż jednak było daleko. Po rozszyfrowaniu tekstu okazało się, że co prawda jego część jest jednoznaczna, ale niektóre fragmenty brzmią, jakby miały wiele interpretacji. Dlatego też znalezisko z Nidy wywołało burzliwą debatę w środowisku archeologów i antropologów.

Po latach większość badaczy zgadza się jednak, że wersy, znane jako "Frankfurcka srebrna inskrypcja", przywołują Chrystusa. Wypisane na kawałku folii frazy czyniły go amuletem mającym chronić noszącego przed złem i wzywającym wszystkie istoty do pokłonienia się Synowi Bożemu.

W tłumaczeniu na polski inskrypcja brzmi mniej więcej tak:

(W imię?) Świętego Tytusa.
Święty, święty, święty!
W imię Jezusa Chrystusa, Syna Bożego!
Pan świata
opiera się wedle swych sił(?),
wszelkim atakom(?)/niepowodzeniom(?).
Bóg(?) zapewnia
wstęp do dobrego życia.
Ten przedmiot obronny(?) chroni
osobę, która poddaje się woli
Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego,
ponieważ przed Jezusem Chrystusem
zginają się wszystkie kolana: na niebie
na ziemi
i pod ziemią, a każdy język
wychwala (Jezusa Chrystusa).

- Celem takich amuletów, znanych również jako filakterie, było chronienie lub leczenie ich właścicieli przed różnymi nieszczęściami, takimi jak choroby, bóle ciała, niepłodność, a nawet siły demoniczne - powiedziała archeolożka i biblistka Tine Rassalle, cytowana przez portal Live Science. - W czasach braku zaawansowanej wiedzy medycznej takie przedmioty były niezbędnym źródłem komfortu i bezpieczeństwa - dodała.

- Takie amulety były szeroko używane w późnej starożytności, zwłaszcza na wschodnim wybrzeżu Morza Śródziemnego, są znacznie rzadsze we wschodnim świecie rzymskim. Odkrycie tego amuletu w Niemczech sugeruje, że idee chrześcijańskie przenikały obszary odległe od wczesnych ośrodków rozwoju chrześcijaństwa - stwierdziła Tine Rassalle. 

Niemcy. Przypadkowe znalezisko przepisało historię chrześcijaństwa w centralnej Europie

Stało się więc jasne, że chrześcijaństwo dotarło do Europy środkowej wcześniej, niż dotychczas sądzono. Choć w źródłach istnieją wzmianki o grupach chrześcijańskich istniejących już pod koniec II wieku w Galii i Górnej Germanii, to jedyne znane wcześniej wiarygodne dowody z wykopalisk potwierdzały obecność chrześcijan na północ od Alp dopiero od IV wieku naszej ery. Odszyfrowany tekst z frankfurckiego amuletu cofa więc historię chrześcijan na rubieżach Imperium Rzymskiego o co najmniej 50 lat.

Ciekawa jest sama treść znaleziska. Niektóre ze sformułowań zawartych w tekście to bowiem najstarsze świadectwa wczesnego chrześcijaństwa. Odniesienie do św. Tytusa czy inwokacja "Święty, święty, święty!" znane były do tej pory w źródłach datowanych na wiele dekad później.

(PAP) (PAP)

Człowiek, którego pochowano z tym amuletem, niewątpliwie był mocno przywiązany do chrześcijaństwa, skoro nosił ze sobą amulet z taką treścią. W III wieku wyznawcy Chrystusa musieli się jednak liczyć z represjami z powodu swej wiary. Sam jednak fakt, że mężczyzna był chrześcijaninem, jest także dowodem na to, że Nida była miastem równym innym ośrodkom w regionie, w którym mieszały się ze sobą wpływy kulturowe, polityczne i religijne z obszaru całego państwa.

Czytaj także: 

Badacze cały czas próbują dopracować znaczenie znalezionej inskrypcji i dowiedzieć się, kim był mężczyzna noszący amulet. Kluczowe jest dla nich wyjaśnienie, czy mężczyzna pochodził z terenu dzisiejszych Niemiec, czy też przybył do Europy zza Alp. Pozwoli to odpowiedzieć na pytania, czy był swoistym misjonarzem wczesnego chrześcijaństwa.  

Źródło: Polskie Radio/Live Science.com/PAP/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej