Wojsko ewakuuje Polaków z Bliskiego Wschodu. "To nie dzieje się z automatu"
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że ewakuacja pierwszej grupy polskich obywateli z Bliskiego Wschodu przebiegła bezpiecznie. - Jest to pewien plan do wdrożenia. To nie dzieje się z automatu, więc po uzyskaniu pierwszych informacji, że możemy uruchomić procedurę, rozpoczęto przygotowania, czyli skoncentrowanie sił, przygotowanie środków transportu, przygotowanie miejsc podróży i lądowania. To jest cały proces, który musi zaistnieć w przestrzeni czasu - tłumaczył w Polskim Radiu 24 ekspert ds. bezpieczeństwa dr Bartłomiej Pater.
2026-03-06, 10:36
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Trwa ewakuacja Polaków z Bliskiego Wschodu
- Działania ewakuacyjne mają potrwać do końca marca, ale możliwe jest ich przedłużenie
- Jak podkreślił ekspert, najistotniejsze w procesie sprowadzania Polaków, jest zapewnienie bezpieczeństwa zarówno im, jak i wojskowym oraz załodze
W czwartek polskie wojsko rozpoczęło operację ewakuacji obywateli z Bliskiego Wschodu. Do kraju wróciło 109 Polaków. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych zapewniło, że Wojsko Polskie pozostaje w gotowości do realizacji kolejnych zadań związanych z ich sprowadzeniem.
Gość Polskiego Radia 24 dr Bartłomiej Pater podkreślił, że organizacja takiego przedsięwzięcia jest procesem i "nie dzieje się z automatu". - Po uzyskaniu pierwszych informacji, że możemy uruchomić procedurę, rozpoczęto przygotowania, czyli skoncentrowanie sił, przygotowanie środków transportu, przygotowanie miejsc podróży i lądowania. To jest cały proces, który musi zaistnieć w przestrzeni czasu. Dlatego, gdy czasami mówimy, że już ewakuujemy obywateli, to oni się denerwują, że nie, ale musimy wdrożyć pewną procedurę i musi być zgoda z góry, czyli w tym przypadku prezydenta lub premiera - tłumaczył.
Posłuchaj
Podjęcie procedur bezpieczeństwa
Dr Pater podkreślił, że głównym zadaniem wojska podczas procesu ewakuacyjnego, jest zapewnienie wszystkim bezpieczeństwa. - My przewidujemy z godziny na godzinę i nie da się wyprzedzająco i mocno powiedzieć, że to jest jedyna słuszna droga, ponieważ druga strona może działania wojenne eskalować i trzeba będzie te plany modyfikować. To jest płynne - wskazał.
Częścią procesu sprowadzania podróżnych z Dubaju, jest przetransportowanie ich do Omanu drogą lądową, skąd następnie startuje samolot do Polski. Jak wyjaśniał gość audycji, w organizacji drogi do Omanu, biorą udział przedstawiciele zagranicznych konsulatów. - Jest też angażowanie sił miejscowych, a czasami wykorzystywanie podmiotów prywatnych do wsparcia działań ochronnych tego typu, bo siły miejscowe mogą być niewystarczające, jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa - stwierdził. Ekspert dodał, że ich zadaniem jest między innymi organizacja środków transportu, na przykład autobusów oraz zapewnienie ochrony. - Konsularne jednostki i siły, które dysponują na miejscu, są w pełni wykorzystywane - zaznaczył.
"Nikogo nie możemy zmusić"
W pierwszej kolejności ewakuowani są obywatele wymagający opieki medycznej. - Czynnik zdrowotny jest tutaj kluczowy i przede wszystkim są to osoby, które chcą być ewakuowane, ponieważ my nikogo do ewakuacji zmusić nie możemy. To jest dobrowolne podejście każdego z obywateli, ale priorytet mają osoby chore - powiedział dr Pater.
Operacja wojskowa, zgodnie z obecnymi założeniami, ma trwać do końca marca. Ekspert został zapytany, czy będzie możliwość zapewnienia pomocy również po tym okresie. - Myślę, że z przedłużeniem nie będzie żadnych poważnych problemów. Chodzi o to, czy siły i środki będą wystarczające i czy eskalacja tego konfliktu będzie się rozszerzała, czy topniała. Tutaj jest bieżąca analiza i wielu przedstawicieli różnych ministerstw nad tym pracuje, a także Biuro Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Biuro Bezpieczeństwa Prezydenta. Ważnym aspektem jest to, że tempo będzie zależne od dynamiki działań, ale przede wszystkim analizy wszystkich informacji, spływających do ośrodków - podsumował.
- Pierwsi Polacy ewakuowani z Bliskiego Wschodu przez wojsko wrócili do kraju
- Polacy na Bliskim Wschodzie. "Ewakuacja potrwa jeszcze jakiś czas"
- Krytyka rządu ws. Bliskiego Wschodu. "Prezydent powinien współpracować"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Dominika Główka