Polacy wracają z Bliskiego Wschodu. 11,5 tys. obywateli już w kraju
11,5 tysiąca Polaków bezpiecznie wróciło z Bliskiego Wschodu, a w nocy planowane są ostatnie dwa loty ewakuacyjne. Jak przekazał minister sportu i turystyki, operacja odbywa się przy wsparciu Unii Europejskiej, a pasażerowie są odbierani także autobusami z kilku państw regionu.
2026-03-11, 11:16
Ponad 11 tys. Polaków wróciło z Bliskiego Wschodu. Trwają ostatnie loty ewakuacyjne
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że z Bliskiego Wschodu do Polski bezpiecznie powróciło już 11,5 tysiąca obywateli. Jak dodał, przygotowywane są ostatnie dwa loty ewakuacyjne, które, jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, przylecą jeszcze w nocy.
- Mamy na dziś 11,5 tysiąca Polaków, którzy bezpiecznie wrócili z państw Bliskiego Wschodu, a w tej chwili jesteśmy w przygotowaniu ostatnich dwóch lotów ewakuacyjnych - powiedział Rutnicki, podkreślając, że do operacji wykorzystywane są samoloty w ramach mechanizmu europejskiego, a koszty pokrywa Unia Europejska.
Autobusy i samoloty wyruszają w dwóch kierunkach
Polski minister przekazał również, że konwoje autobusowe odbierają obywateli z dwóch tras: pierwsza z Dosze-Rijad obejmuje także Katar, Bahrajn i Kuwejt, druga kieruje się przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Oman. - Dzisiaj te dwa kierunki są zaopatrzone - zaznaczył Rutnicki. Dopytywany o czas przylotu, minister stwierdził: "Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i jeszcze dziś w nocy kolejni pasażerowie przylecą".
Sytuacja na Bliskim Wschodzie zaostrzyła się po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran 28 lutego, w którym zginął ajatollah Ali Chamenei oraz inni wysokiej rangi przedstawiciele władz. W odpowiedzi Teheran przeprowadził ataki na bazy amerykańskie, co doprowadziło do odwołania wielu lotów i spowolnienia ruchu lotniczego w regionie.
- Potężna erupcja wulkanu na Hawajach. Fontanny lawy sięgają 300 metrów
- Gotówka dla Ukrainy przez Węgry? Trop prowadzi do przyjaciela Orbana
- Drony rozbiły się w pobliżu lotniska w Dubaju. Są ranni
Źródło: PAP/tw