Domowy schron uratował ich przed irańską rakietą. "Potężny huk"

Minionej nocy irańska rakieta eksplodowała w środkowej części Izraela. Trafiła w dom mieszkalny. Jego mieszkańcy przeżyli tylko dlatego, że trakcie alarmu powietrznego ukryli się w schronie.

Tomasz Sajewicz

Tomasz Sajewicz

2026-03-12, 12:10

Domowy schron uratował ich przed irańską rakietą. "Potężny huk"
Rakieta eksplodowała w środkowym Izraelu. Uderzyła w dom. Foto: Reuters

"Potężny huk". Irański pocisk trafił w ich dom

Sigal Kolber i jej mąż Dani dopiero co wrócili do Izraela z Laponii. - Skończyliśmy remont i powiedziałam mężowi, że potrzebuję przerwy. Wybraliśmy się w podróż do Laponii i nagle wybuchła wojna. Dopiero w tym tygodniu wróciliśmy jednym z lotów repatriacyjnych - mówi Sigal.

Po remoncie nie ma już śladu, bo nocą w ich dom uderzył irański pocisk. Życie uratował im domowy schron. - Zawyła syrena, pobiegliśmy do bezpiecznego pokoju. Weszłam pierwsza, Dani wszedł za mną, zamknął drzwi. Kilka sekund później nastąpił wybuch - potężny huk - relacjonuje mieszkanka Izraela.

Irańska rakieta trafiła bezpośrednio w ich dom. - Kiedy otworzyliśmy drzwi, w domu było pełno dymu, nie było prądu. Przybiegli sąsiedzi, mówiąc że jest pożar. Powoli otrząsamy się z traumy - dodaje.

Pomimo "żelaznej kopuły" - zaawansowanego systemu obrony powietrznej, intensywność ataków powoduje że niektóre pociski przedostają się przez nią. Od początku wojny w Izraelu zginęło 13 osób, a około 2000 zostało rannych.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Tomasz Sajewicz 

Polecane

Wróć do strony głównej