Konflikt na Bliskim Wschodzie i wizerunkowe straty. "Przemyślana odpowiedź Iranu"
Konflikt na Bliskim Wschodzie po ataku USA i Izraela na Iran przybiera na sile. - Nie widać za bardzo tak naprawdę jasnego celu, po którym można będzie ogłosić zakończenie - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Wojnarowicz, analityk ds. Izraela i Palestyny, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych.
2026-03-11, 10:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie
- - Wraca stereotypowy obraz Bliskiego Wschodu jako obszaru permanentnej niestabilności - powiedział Michał Wojnarowicz
- Ekspert ocenił, że odpowiedź militarna Iranu jest przemyślana
Trwa izraelsko-amerykański ostrzał Iranu. Silne odgłosy wybuchów słychać było m.in. w pobliżu międzynarodowego lotniska w Teheranie. Izrael zapowiedział kontynuowanie ostrzałów irańskiej infrastruktury krytycznej. Izrael atakuje też cele w Libanie. Amerykańskie wojsko poinformowało z kolei o zniszczeniu 16 irańskich jednostek marynarki wojennej. Były to specjalne okręty zdolne do zaminowywania akwenów. Operacja Amerykanów ma związek z doniesieniami na temat planów zaminowania przez Iran Cieśniny Ormuz. W zgodnej opinii ekspertów miałoby to katastrofalne skutki dla światowego handlu ropą. W nocy irańskie rakiety zaatakowały cele w Bahrajnie, Iraku, Kuwejcie, Katarze i Izraelu.
Posłuchaj
Zgrzyt między USA i Izraelem
Gość Polskiego Radia 24 wskazał, że trudno stwierdzić, czy eskalacja oznacza, że konflikt wymknął się spod kontroli. Jak wyjaśnił, deklarowane przez USA cele operacji się zmieniały. - Nie widać za bardzo tak naprawdę jasnego celu, po którym można będzie ogłosić zakończenie - ocenił. Zaznaczył, że Donald Trump może wydać taki komunikat w dowolnym momencie.
Administracja Donalda Trumpa miała się zwrócić do Izraela, by ten nie przeprowadzał dalszych ostrzałów obiektów energetycznych w Iranie. Stany Zjednoczone obawiają się bowiem odwetowych ataków ze strony Iranu na obiekty w krajach Zatoki Perskiej. - Takich rozdźwięków, takich różnic jest trochę - przyznał Michał Wojnarowicz. Wskazał, że Izrael korzysta z amerykańskiego wsparcia i dlatego śmiało sobie poczyna na irańskim niebie. - Pula celów wojskowych jest w Iranie bardzo duża, ale faktycznie im dłużej ten konflikt będzie trwał, tym trudniej będzie te cele wybierać - ocenił. Zauważył, że uderzenie w rafinerie, bo produkują paliwo dla armii irańskiej "ma jakieś uzasadnienie operacyjnie". - Tworzy to pewnego rodzaju dalsze uzasadnienie dla irańskich działań asymetrycznych - dodał.
"Przemyślana odpowiedź Iranu"
Ekspert tłumaczył, że rozszerzenie przez Iran konfliktu na inne państwa regionu przynosi im nie tylko straty gospodarcze, ale też wizerunkowe. - Mówimy o państwach, które bardzo mocno zainwestowały w taki swój wizerunek stabilnych oaz dobrobytu dla turystów, dla inwestorów - dopowiedział. Wskazał, że właśnie wraca stereotypowy obraz, ale jednak uzasadniony w rzeczywistości "Bliskiego Wschodu jako obszaru permanentnej niestabilności, niezależnie o jakim państwie mówimy".
Wojnarowicz tłumaczył, że przy wezwaniu do obalenia władzy w Iranie, śmierci w nalocie najwyższego przywódcy i deklaracjach o planach zniszczenia, Iran nie ma żadnych powodów, aby ograniczać swoją odpowiedź. Ocenił, że odpowiedź irańska "jest przemyślana" i Teheran nie wystrzelał całego arsenału w pierwszych godzinach. - Zasoby irańskie są, jak widzimy, dość potężne i tak naprawdę niewiele trzeba - wystarczy parę dronów, parę rakiet, które jednak ominą obronę przeciwlotniczą - żeby zadać duże straty - powiedział.
- Nowa "maszyna śmierci" Iranu. Shahed przeszedł groźną transformację
- Wiemy, jakie są koszty wojny z Iranem. Tyle wydają USA
- Wojna a Twoje wakacje. Sprawdź, kiedy biuro podróży musi oddać Ci 100% wpłaty
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Filip Ciszewski