Jeffrey Epstein założył konto na TikToku. "Tak, ja żyję"
Na TikToku pojawiło się konto @jeffrey, rzekomo należące do Jeffreya Epsteina, z opisem "Tak, ja żyję", ponad milionem obserwujących i filmikami ukazującymi rajskie plenery. Użytkownicy zastanawiają się, jak profil osoby zmarłej kilka lat temu mógł otrzymać niebieski znaczek weryfikacji.
2026-03-15, 15:59
Epstein na TikToku? Internauci czują, że coś jest nie tak
Jeffrey Epstein, nowojorski multimilioner i przestępca seksualny, zmarł 10 sierpnia 2019 roku w areszcie. Miał popełnić samobójstwo przez powieszenie. Nie każdy wierzy w oficjalną wersję przedstawionych wydarzeń. W przestrzeni publicznej pojawiło się wiele teorii na temat zniknięcia finansisty.
W tym świetle nie dziwi, że internautów zdumiał fakt, iż profil, rzekomo prawdziwy, Epsteina na TikToku otrzymał niebieskie oznaczenie poświadczające jego autentyczność. Na zdjęciu profilowym konta widnieje Epstein, w opisie oświadczono "tak, ja żyję", a profil opublikował już kilkadziesiąt filmików, zarówno z podobizną nieżyjącego multimilionera, jak i przedstawiających iście wakacyjne ujęcia morza, plaż i palm. Zadbano, by te materiały były w "tiktokowy" sposób krótkie, ze znanymi piosenkami w tle.
Profil @jeffrey obserwuje 1,1 mln użytkowników. Pod postami padają komentarze z pytaniami, kto zaakceptował zatwierdzenie tego konta. Niemało użytkowników wskazuje, że wykorzystane filmy pochodzą z opublikowanych akt Epsteina. Nie brakuje sugestii, że część wpisów stworzono przy pomocy sztucznej inteligencji.
Jeden z użytkowników zauważył, że profil zyskał dotąd ponad 4 mln polubień treści. Tymczasem suma "lajków" pod wszystkimi postami to około 800 tys. A to może oznaczać, że wcześniej konto miało inne wiralowe filmiki i sporo obserwatorów. Ktoś mógł więc mieć weryfikację już wcześniej, a potem zmienił nazwę użytkownika i prezentowane treści - sugeruje internauta. Wszystko wskazuje więc na to, że TikTok zaliczył wpadkę, związaną z kontrolą profili na platformie.
Polskie wątki w sprawie Epsteina
Kilka dni temu Prokuratura Krajowa poinformowała, że wszczęła śledztwo w sprawie handlu ludźmi w polskim wątku afery Jeffreya Epsteina. Chodzi o podejrzenie werbowania w Polsce kobiet i dziewcząt, także małoletnich, a potem przekazywania ich do seksualnego wykorzystania za granicą.
Działania obejmują lata 2009-2019. Dotyczą czynów, co do których istnieje polska jurysdykcja. Na razie nikt nie usłyszał zarzutów, ale śledczy zapowiadają postępowanie dowodowe i wnioski o informacje do dwóch państw europejskich.
- Zanim pojawił się Epstein, była wyspa Ormuz. "Ohydne niegodziwości"
- Przeszukują ranczo Epsteina. Makabryczne informacje postawiły służby na nogi
- Żurek apeluje do Polaków ws. afery Epsteina. "Bardzo ważne"
Źródło: TikTok/Polskie Radio