Syn Chameneia cudem uniknął śmierci. Wyszedł kilka minut przed nalotem

W ataku, w którym zginął najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei, cudem śmierci uniknął jego syn i następca. Jak wynika z nagrań zdobytych przez "The Telegraph", Modżtaba Chamenei zawdzięcza życie wyjściu do ogrodu, "żeby coś załatwić", na minuty przed amerykańsko-izraelskim nalotem.

2026-03-16, 20:45

Syn Chameneia cudem uniknął śmierci. Wyszedł kilka minut przed nalotem
Modżtaba Chamenei cudem uniknął śmierci. Foto: Reuters

Atak na Teheran. Cud uratował Modżtabę Chameneia

Ali Chamenei, a także część członków jego rodziny i ważnych irańskich polityków i wojskowych (m.in. minister obrony Aziz Nasirzadeh oraz naczelny dowódca Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej Mohammad Pakpur), stracili życie 28 lutego po ataku sił amerykańskich i izraelskich na Teheran. Jednym z celów pocisków był kompleks w stolicy Iranu, w którym mieszkał najwyższy przywódca i jego bliscy, w tym syn Modżtaba. 

Dziennik "The Telegraph" zdobył nagranie z przemówienia, które wygłosił do irańskich liderów religijnych i wojskowych Mazaher Hosseini, szef protokołu w biurze Alego Chameneia. Jego słowa stanowią pierwszą tak dokładną relację z wydarzeń w momencie nalotu.

Z relacji Hosseiniego wynika, że w ataku zginęli żona i syn Modżtaby Chameneia. Sam syn przywódcy miał odnieść "niegroźny uraz nogi". - Wolą Bożą było, aby Modżtaba musiał wyjść na podwórze, żeby coś załatwić, a potem wrócić. Był na zewnątrz i właśnie wchodził na górę, gdy uderzyli w budynek rakietą - mówi Hosseini na nagraniu.

W trakcie uderzenia na kompleks pociski trafiły również w rezydencję Modżtaby Chameneia, a także domy jego szwagra oraz jego brata, Mostafy. Siła pocisku miała sprawić, że głowa szwagra została "rozcięta na pół". Mostafie i jego małżonce udało się przeżyć - wynika z relacji urzednika.

Co się dzieje z dziećmi ajatollaha?

"The Telegraph" zauważa, że od momentu ataku żadne dziecko Alego Chameneia nie pojawiło się publicznie. Nawet mianowany na nowego najwyższego przywódcę Modżtaba nie był widziany. W mediach odczytano jedynie jego oświadczenie po wyborze. Zaczęto przez to spekulować, że jest on bardziej ranny niż oficjalnie przyznają irańskie władze.

Według mediów w Kuwejcie 56-latek przebywa w Moskwie i przeszedł tam pilną operację nogi. Z kolei prezydent USA Donald Trump wskazał w poniedziałek, że wiele osób mówi, iż irański duchowny i polityk jest "bardzo oszpecony, że stracił nogę".

Trump dodał, że są pogłoski, że Modżtaba Chamenei jest ciężko ranny, a nawet, że nie żyje. - Nikt nie mówi, że jest w stu procentach zdrowy. (...) W ogóle go nie widzieliśmy. Może to być spowodowane wieloma czynnikami. Nie wiemy, czy żyje, czy nie. Nikt go nie widział, to jest niespotykane - oświadczył.

Modżtaba Chamenei nie udźwignie swojej funkcji?

"Przeciek nagrania audio pojawia się w obliczu pytań dotyczących obrażeń Modżtaby Chamenei oraz jego zdolności do sprawowania przywództwa" - pisze "The Telegraph". Dziennik przypomina doniesienia CBS News, że własny ojciec uważał go za pozbawionego kompetencji, by być przywódcą i osobę "niezbyt bystrą".

Rozmówca gazety, jeden z irańskich urzędników, ocenił, że informacje CBS tylko potwierdzają coś, co powszechnie wiadomo w jego kraju. - Wszyscy wiedzieli, że najwyższy przywódca nie chciał, aby Modżtaba został liderem - stwierdził. Dodał, że mianowanie 56-letniego polityka na najważniejsze stanowisko jest sprzeczne z wolą ajatollaha, a nie wykluczone, że i z wolą samego Modżtaby.

Jak dodało źródło "The Telegraph", żaden z dowódców wojskowych "nie ma wieści" o 56-latku.

Czytaj także:

Źródło: "The Telegraph"/PAP/Polskie Radio/ms

Polecane

Wróć do strony głównej