Polka została mistrzynią świata w boksie. Tyle zarobiła pieniędzy. Nie do wiary
Laura Grzyb wywalczyła tytuł mistrzyni świata federacji IBO w boksie. Polska zawodniczka poinformowała, że nie otrzymała wynagrodzenia za mistrzowski pojedynek z Simamkele Tuntsheni.
2026-03-17, 11:39
- Wyciekły powołania Jana Urbana. Będą niespodzianki?
- Gwiazda polskiej siatkówki wraca do kadry. "Mocno tęskniłem"
- Jest przełom ws. udziału Iranu na mundialu. To może rozwiązać problem
Laura Grzyb mistrzynią świata w boksie. Nie zarobiła za walkę żadnych pieniędzy
Laura Grzyb zdobyła pas mistrzyni świata federacji IBO w wadze koguciej. Polska pięściarka wygrała jednogłośną decyzją sędziów walkę z Simamkele Tuntsheni. Zawodniczka przekazała w wywiadzie dla serwisu Interia, że nie zarobiła na tym starciu żadnych pieniędzy. Powrót 30-latki do boksu zawodowego nastąpił po dłuższej przerwie, podczas której podpisała w 2025 roku kontrakt z organizacją KSW i wygrała dwa pojedynki w formule MMA.
Organizacja walki o tytuł wymagała od zespołu Polki samodzielnego pozyskania środków finansowych. — Razem z moim menadżerem i sztabem zorganizowaliśmy partnerów, sponsorów i pieniądze na pokrycie kosztów tej walki i mojej rywalki oraz wszystkich kosztów związanych z federacją. Więc jak mówię, nie zarabiamy na tej walce i nie otrzymuję wynagrodzenia za ten pojedynek — oświadczyła 30-latka. — Jestem na zero w tej walce — zaznaczyła.
Dalsze plany zawodniczki. Zamierza kontynuować starty w organizacji KSW
Polka nie ukrywa, że jej sportowym celem jest zdobycie pięciu pasów najważniejszych federacji bokserskich. Obecna sytuacja finansowa wymusza jednak na zawodniczce dalsze starty w mieszanych sztukach walki. Tylko w ten sposób może zapewnić sobie odpowiednie dochody.
Zawodniczka odniosła się do kwestii kolejnych występów w ringu i klatce. — Walka może nadejść, a może nie nadejść. Ten rynek jest teraz trudny. [...] Dlatego muszę wrócić do pracy i zarabiać pieniądze, więc to nieuniknione, że muszę kontynuować walki w MMA. Jednak to, co sobie zbudowałam w boksie przez lata, to mam. Wczoraj sobie udowodniłam, że tego nie zapomniałam i boks nadal we mnie tkwi — podsumowała Laura Grzyb.
Źródło: PolskieRadio24.pl/mg