Chwila szczerości Szojgu. "Żaden region w Rosji nie jest bezpieczny"
- Jeszcze niedawno Ural był nieosiągalny dla ataków powietrznych z terytorium Ukrainy, a dziś znajduje się już w strefie bezpośredniego zagrożenia - oświadczył sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, były rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu. Podczas spotkania z gubernatorami przestrzegał, że żaden region Rosji nie może czuć się bezpiecznie.
2026-03-17, 19:05
Szojgu: przeciw nam działa ponad 50 państw
Szojgu wizytował w obwodzie swierdłowskim, jednym z sześciu podmiotów wchodzących Uralskiego Okręgu Federalnego. Spotkał się tam z gubernatorami tych podmiotów oraz lokalnym pełnomocnikiem prezydenta. Rozmowa dotyczyła największych zagrożeń dla tego terytorium. Za jedno z nich uznano ataki terrorystyczne wrogi państw - pisze dziennik "Kommiersant".
Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej oświadczył, że przeciwko Rosji "działa ogromny system - ponad 50 państw". - Ich służby specjalne zgromadziły doświadczenie w dokonywaniu aktów dywersyjnych i terrorystycznych przeciw obiektom infrastruktury krytycznej - stwierdził cytowany przez rosyjską gazetę.
"Żaden region nie jest bezpieczny"
Podane przez Szojgu liczby wskazują, że ataki powietrzne na rosyjską infrastrukturę wzrosły niemal czterokrotnie, z 6,2 tys. w 2024 r. do 23 tys. w 2025 r. Jego zdaniem szybki rozwój sprzętu wojskowego, a przede wszystkim systemów bezzałogowych, a także "wyrafinowanie metod ich użycia" sprawiają, "że żaden region Rosji nie może czuć się bezpiecznie". Wskazał na rejon Uralu, będący "w strefie bezpośredniego zagrożenia", choć jeszcze niedawno był niedostępnym celem dla Ukraińców.
Były minister obrony przekonywał, że tereny Uralskiego Okręgu Federalnego są w niebezpieczeństwo, bo jest to rejon stanowiący jeden z kluczowych ośrodków przemysłowych w kraju. Funkcjonują tam przedsiębiorstwa kompleksu militarno-przemysłowego, ośrodki przemysłu chemicznego i wydobycia ropy i gazu czy obiekty energetyczne. Ponadto przebiegają tamtędy drogi samochodowe, duże magistrale i trasy kolejowe o sporym znaczeniu. Atak na nie "może przynieść nie tylko znaczne straty gospodarcze, ale także zdestabilizować funkcjonowanie dużych aglomeracji i zakłócić łańcuchy dostaw, w tym te mające krytyczne znaczenie dla zabezpieczenia specjalnej operacji wojskowej [SWO, eufemizm, jakim Kreml określa wojnę w Ukrainie - red.]".
- Rosjanie nie zdążyli nawet mrugnąć. Spadł na nich deszcz dronów
- Trzy dni zmasowanych ataków. Ukraińskie drony sieją popłoch wśród Rosjan
- To nie jest typowo rosyjskie imię. Dominuje wśród zabitych Rosjan
Źródło: "Kommiersant"/ms