Fałszywki i szkolenia z brutalności. Tak Białoruś zaostrza wojnę hybrydową
Białoruskie służby szkolą migrantów, by ci byli potrafili zachowywać się bardziej brutalnie w stosunku do strażników granicznych, inwestuje też w infrastrukturę w rejonach granic z NATO - przestrzega szef łotewskich służb bezpieczeństwa. Łukaszenka manipuluje tymi ludźmi, pokazując im fałszywe nagrania z osobami rzekomo doświadczającymi przemocy ze strony służb krajów Sojuszu - przestrzega Normunds Mezviets w rozmowie z "The Telegraph".
2026-03-18, 14:35
Reżim Łukaszenki zaostrza wojnę hybrydową, w której narzędziem są obcokrajowcy ściągani pod granicę z Polską i krajami bałtyckimi. Ludzie ci najpierw przechodzą specjalne szkolenia w przygranicznych obozach, a potem są przerzucani na terytorium krajów NATO.
Dowiedz się więcej:
Sam pomysł wykorzystania migrantów w agresji wobec krajów Sojuszu nowy nie jest. Białoruś stosuje te mechanizmy od końca 2021 roku, kiedy sytuacja na granicach miała odwrócić uwagę Warszawy, Tallina, Wilna i Rygi od koncentracji rosyjskiej armii na granicy z Ukrainą. Teraz jednak metody działania reżimu stały się bardziej agresywne - ocenia szef łotewskich służb bezpieczeństwa (VDD) Normunds Mezviets.
Propagandowe fałszywki i szkolenia z brutalności
Ludzie Łukaszenki stosują m.in. wojnę informacyjną. Polega ona na pokazywaniu migrantom spreparowanych nagrań z ofiarami rzekomej przemocy ze strony strażników granicznych. To, że to kłamstwo, jest oczywiste - zaznacza Mezviets w rozmowie z "The Telegraph" . - Nie będąc wielkim ekspertem w tej dziedzinie, mogę powiedzieć, że nie są to prawdziwe blizny to efekt kiepskiej, dość prostej charakteryzacji - ocenił szef VDD.
Białoruś zorganizowała też przy granicy hotele i magazyny, są też specjalne obozy dla migrantów. - Mamy informacje, że migranci są szkoleni, aby byli bardziej brutalni - dodał urzędnik. Odmówił przy tym podania szczegółów takich szkoleń.
- Putin szykuje manewry na Białorusi, zakłada retranslatory. "Tak zaczęli inwazję"
- Ukraińcy rozebrali rosyjską rakietę. Trop prowadzi do fabryki Łukaszenki
Dodał, powołując się na polskich urzędników, że służby Łukaszenki wykopały pod granicą tunele służące przerzucaniu migrantów przez granicę. - Takich konstrukcji jeszcze nie widzieliśmy, ale od samego początku jest jasne, jak białoruskie władze, tamtejsze KGB i straż graniczna otwarcie promują nielegalną imigrację - zaznaczył Mezviets.
Źródła: "The Telegraph"/GBNews/Belsat/mbl