Braki polskich Sił Zbrojnych. "Potrzeby są kolosalne"
Wojskowi, eksperci, a także część polityków zwracają uwagę na rosnące potrzeby polskich Sił Zbrojnych w obliczu coraz bardziej napiętej sytuacji międzynarodowej. - To są duże potrzeby, które wynikają w sporym zakresie z długotrwałych zaniedbań - tłumaczył w Polskim Radiu 24 ekspert ds. wojskowych i lotniczych Juliusz Sabak.
2026-03-19, 16:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Szef MSWiA zadeklarował, że pomimo prezydenckiego weta ws. programu SAFE, unijne środki zostaną przeznaczone na wsparcie polskiej armii i przemysłu zbrojeniowego
- Kierwiński podkreślił, że decyzja Nawrockiego spowodowała, że "służby zostały ograbione z pieniędzy, które do tej pory były niedostępne"
- Jak podkreślił Sabak, potrzeby polskich Sił Zbrojnych są ogromne, a pożyczka stanowiła szansę na poprawę sytuacji
Karol Nawrocki w orędziu, podczas którego poinformował o zawetowaniu ustawy wdrażającej mechanizm SAFE, zwracał uwagę na potrzeby polskich Sił Zbrojnych i konieczność wsparcia przemysłu zbrojeniowego w Polsce, mimo że nie poparł unijnej pożyczki, której środki miały być przeznaczone właśnie na ten cel.
Gość Polskiego Radia 24 zgodził się, że te braki są dostrzegalne. - To są duże potrzeby, które wynikają w sporym zakresie z długotrwałych zaniedbań. Tak naprawdę dopiero wojna w Ukrainie i jej aktywna faza od 2022 roku wywołały przebudzenie również w Polsce. Z jednej strony zaczęliśmy, jako państwo intensywnie wspierać Ukrainę sprzętem, który już dawno powinien zostać wycofany, a z drugiej strony wprowadzać w jego miejsce nowy - podkreślił.
- Warto przypomnieć, że dodatkowym efektem zagrożenia wojennego była decyzja o zwiększeniu liczebności Sił Zbrojnych, więc oprócz tego, że musimy uzupełnić to, co już dawno trzeba było wycofać, to musimy jeszcze uzbroić nowo tworzone jednostki, więc te potrzeby są kolosalne - dodał Sabak.
Posłuchaj
Korzyści z programu SAFE
Ekspert podkreślił, że program SAFE jest szansą, by te procesy przyspieszyć. - One są opóźnione i nie pociesza mnie informacja, że inni znajdujący się bardziej na zachód, są pod tym względem w wielu obszarach w gorszej sytuacji. To jest okazja, żeby dość szybko uzupełnić, chociażby zapasy amunicji i wprowadzić sprzęt, który jest już w produkcji, bo trzeba powiedzieć, że SAFE nie jest przeznaczony na rozwijanie nowych technologii, tylko na wdrażanie tego, co można w ciągu najbliższych kilku lat fizycznie dostarczyć - wyjaśniał.
Gość audycji został również zapytany o to, czy pozyskiwanie zagranicznego sprzętu wojskowego, wiąże się z jakimś ryzykiem. - Sprzęt wojskowy kupuje się zarówno na podstawie decyzji technicznej, jak i politycznej, ponieważ jest to związanie się z jakimś państwem i z jego przemysłem na 20, 30 lub więcej lat, więc to musi być przemyślane. Dlatego najlepiej, żeby duża część zdolności oraz kompetencji do utrzymania tego sprzętu (…) w cyklu życia, czyli do tego, aby on był sprawny przez te 20, 30 lat, trafiała do polskiego przemysłu - podsumował.
- Nagły ruch polskiego wojska. Trzy samoloty ruszyły do Turcji
- F-35 coraz bliżej Polski. Baza w Łasku uzyskała certyfikację
- Satelity ujawniły coś niepokojącego. Tysiące statków w dziwnych formacjach
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Maciej Wolny
Opracowanie: Dominika Główka