Luka w nocnej prohibicji. Sklepy już korzystają
Polskie miasta coraz liczniej eksperymentują z nocną prohibicją i zakazują sprzedaży alkoholu w sklepach po 22. Prezes sieci Żabka deklaruje, że nowe przepisy nie uderzą w jego biznes. Ostrzega jednak, że konkurencja całodobowa znalazła już prosty sposób na ominięcie nocnych zakazów.
2026-03-26, 13:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Coraz więcej polskich miast wprowadza nocne zakazy sprzedaży alkoholu. Warszawa rozszerzy swój na całe miasto od czerwca
- Zakazy dotyczą sklepów i obowiązują zazwyczaj w godzinach 22-6 rano. Dotyka to sklepów całodobowych oraz tych, które działają częściowo w tych godzinach
- Prezes sieci Żabka uważa, że całodobowe sklepy będą omijać zakaz udając, że są punktami gastronomicznymi lub faktycznie się nimi stając. Równocześnie stwierdził, że jego sieci zakaz specjalnie nie dotknie, bo sklepy Żabka są czynne od 6 do 23
Tak będą omijać nocny zakaz sprzedaży alkoholu
Od 1 czerwca 2026 roku w Warszawie nocny zakaz sprzedaży alkoholu będzie obowiązywał już w całym mieście. Władze miasta uznały wyniki pilotażu w Śródmieściu i na Pradze Północ za zachęcające i zdecydowały się rozszerzyć nocną prohibicję na wszystkie dzielnice. Zakaz dotyczy sklepów i stacji benzynowych, ale nie obejmuje gastronomii. Podobnie jest w innych miastach, w których obowiązuje taki zakaz.
Wbrew obawom nocna prohibicja nie przyniosła powrotu znanych z PRL melin. Za to przyniosła spadek liczby interwencji policji i straży miejskiej związanych z piciem alkoholu i zakłócaniem porządku. W Warszawie odnotowano spadek liczby interwencji o blisko 24%, w Krakowie o 47%, a w Łodzi między 20 a 30%.
Prowadzący całodobowe sklepy z alkoholem przedsiębiorcy są jednak w trudnej sytuacji. Nocny zakaz podważa sens ich istnienia. Tymczasem gastronomia znajduje się na uprzywilejowanej pozycji. Zdaniem Tomasza Suchańskiego, prezesa Żabka Polska, to właśnie w kierunku "gastronomicznym" będą iść przedsiębiorcy chcący ominąć zakaz.
- Wpływ może być bardziej odczuwalny dla graczy, którzy prowadzą sprzedaż przez całą dobę. Jednocześnie trzeba pamiętać, że mówienie o "prohibicji" jest pewnym uproszczeniem - gastronomia pozostaje otwarta, więc można się spodziewać rozwoju różnych konceptów działających formalnie w tym modelu - stwierdził, cytowany przez serwis Dla Handlu Tomasz Suchański.
🌭 Sklep czy Bar? Trik z mikrofali
Jak „koncepty gastronomiczne” pomagają sieciom omijać nocną prohibicję w polskich miastach.
Zamiast prosić o zgodę na handel detaliczny (sklep), placówka występuje o koncesję na sprzedaż alkoholu do spożycia w miejscu sprzedaży.
Wymóg: Przekąska
Aby udawać bar, lokal musi serwować jedzenie. Wystarczy dowolny produkt podgrzany w mikrofali – hot-dog, zapiekanka lub tortilla.
Wymóg: Konsumpcja
Przepisy wymagają wydzielonego miejsca do jedzenia. Często to tylko jeden wysoki stolik przy drzwiach lub wąski blat pod oknem.
Wymóg: Otwarcie
To decydujący detal. Zgodnie z koncesją, alkohol musi być spożyty na miejscu, więc sprzedawca musi otworzyć butelkę przy kasie.
Wielu klientom wracającym z imprezy absolutnie nie przeszkadza, że wychodzą ze sklepu z otwartym piwem. Z punktu widzenia prawa, placówka nie jest już sklepem objętym prohibicją, lecz barem szybkiej obsługi, który może sprzedawać alkohol 24/7.
Żabka nie odczuje nocnej prohibicji?
Zakaz sprzedaży alkoholu w sklepach będzie w Warszawie obowiązywać między 22 a 6 rano. W naturalny sposób rodzi to więc pytanie, jaki to będzie miało wpływ na największą sieć convenience w kraju, czyli Żabkę. Jej sklepy są czynne między 6 a 23 i dużą część ich sprzedaży stanowią napoje alkoholowe. Jednak prezes Żabka Polska uważa, że jego sieć nie odczuje nocnego zakazu.
- My stosujemy prawo, więc nie chcemy oceniać, czy takie ograniczenia powinny być wprowadzane. Warto jednak zauważyć, że większość naszych sklepów działa do godziny 23, więc ograniczenie sprzedaży do 22 nie wpływa istotnie na naszą działalność - stwierdził Tomasz Suchański.
Żabka ma w Warszawie obecnie ponad 1000 sklepów. Wiele punktów sprzedaży zlokalizowanych jest także w pobliżu miejsc popularnych wśród turystów i miłośników nocnych rozrywek.
Warto pamiętać, że gdy w 2024 roku Rada Warszawy prowadziła dyskusje nad projektem Lewicy, Miasto Jest Nasze i Wspólne Jutro przewidującym nocny zakaz w godzinach 22-6, to został złożony też inny projekt. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaproponował, by zakaz obowiązywał między 23 a 6 rano. Wśród argumentów w projekcie firmowanym przez prezydenta stolicy były właśnie kwestie związane z godzinami otwarcia placówek handlowych i ewentualnymi problemami organizacyjnymi związanymi z zakazem obowiązującym od 22. Eksperci wskazywali wtedy, że beneficjentem takich godzin obowiązywania nocnego zakazu byłaby Żabka.
Komentatorzy i aktywiści miejscy zwracali wówczas uwagę na polityczne powiązania biznesu z samorządem, przypominając, że Żabka Group była jednym z partnerów wydarzenia Campus Polska, którego twarzą jest Rafał Trzaskowski."
Nocną prohibicję wprowadziło już ok. 200 gmin w całej Polsce (częściowy lub na całym terytorium giny). Najczęściej obowiązuje on w godzinach 22-6, ale są też przypadki, że obowiązuje on w godzinach 23-6. Tak jest na przykład w Policach.
Czytaj także:
- Warszawa wprowadza nocny zakaz sprzedaży alkoholu
- Zapytaliśmy warszawiaków, co sądzą o nocnej prohibicji
- Nocna prohibicja. Kolejne miasto ogranicza sprzedaż alkoholu
Źródło: Dla Handlu/Campus Polska/Andrzej Mandel