Wojna w Iranie nie sprzyja Ukrainie. "Opóźnienie lub wstrzymanie dostaw broni"
Rosnące zaangażowanie Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie może znacząco odbić się na wsparciu dla Ukrainy. - Dostawy będą opóźniane albo wstrzymane - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Walenty Baluk z UMCS w Lublinie.
2026-03-26, 21:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Wojna na Bliskim Wschodzie skutkuje zachwianiem na rynku surowców, zwłaszcza ropy i gazu
- Zablokowanie cieśniny Ormuz i ataki Iranu na infrastrukturę krytyczną państw arabskich spowodowały, że Rosja wraca do gry jako duży eksporter surowców
- Zaangażowanie USA w Iranie może znacząco odbić się na sytuacji Ukrainy, jeśli chodzi o dostawy broni
Pentagon rozważa przekierowanie części uzbrojenia przeznaczonego dla Ukrainy na Bliski Wschód ze względu na szybko kurczące się zapasy amunicji. Ma to związek z intensywnymi działaniami militarnymi przeciwko Iranowi, w ramach których w ciągu kilku tygodni uderzono w tysiące celów. Szczególnie chodzi o nowoczesne systemy obrony powietrznej, takie jak pociski Patriot czy THAAD, które są kluczowe zarówno dla operacji USA, jak i dla obrony Ukrainy.
Decyzja nie została jeszcze ostatecznie podjęta, ale już teraz budzi niepokój w Europie. Istnieją obawy, że zwiększone zużycie amunicji przez USA może opóźnić dostawy dla Ukrainy, zwłaszcza że znaczna część sprzętu trafia tam dzięki programowi PURL finansowanemu przez sojuszników z NATO. Dodatkowo Pentagon poinformował Kongres o możliwości przesunięcia setek milionów dolarów na uzupełnienie własnych zapasów zamiast dalszego wsparcia dla Kijowa.
Posłuchaj
Wojna na Bliskim Wschodzie sprzyja Rosji
Prof. Walenty Baluk podkreślił, że "oczywiście pozytywnym dla Ukrainy byłoby szybkie zakończenie wojny w Iranie i wymiana reżimu". - Wtedy Rosja byłaby pozbawiona jednego ze swoich głównych sojuszników. Bo trzeba też pamiętać, że Iran sprzedał Rosji od grudnia 2021 roku do początku 2026 roku broń mniej więcej na kwotę ponad 4 mld dolarów. To oczywiście drony, ale także rakiety balistyczne krótkiego zasięgu. Zatem gdyby ta wojna szybko się zakończyła, byłoby to dla Ukrainy pozytywnym sygnałem, że jeden z głównych sojuszników Putina został wyeliminowany - powiedział ekspert.
Zaznaczył, że Kijów już odczuwa negatywne skutki wojny na Bliskim Wschodzie, między innymi poprzez brak rakiet do obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. - Dostawy będą opóźniane albo wstrzymane. Jest takie zagrożenie. Dlatego wizyta prezydenta Zełenskiego na Bliskim Wschodzie jest między innymi związana z tym, żeby z jednej strony sprzedać krajom Zatoki Perskiej swoje zdolności w zakresie obrony przeciwdronowej, ale z drugiej strony - pozyskać nie tylko przychylność Stanów Zjednoczonych w zakresie dostaw rakiet do systemu Patriot, ale także zmagazynowane w tych krajach zasoby tychże rakiet. Oczywiście wsparcie finansowe też Ukrainie by się przydało. Bo jak wiemy z powodu zablokowania pieniędzy europejskich przez premiera Orbana, Ukraina nie może otrzymać tych środków - stwierdził gość Polskiego Radia 24.
- Natomiast kolejnym negatywnym skutkiem dla Ukrainy jest to, że wzrasta cena ropy naftowej, w tym rosyjskiej. To jest oczywiście woda na młyn machiny wojennej Władimira Putina - dodał.
- Bliski Wschód na krawędzi wojny totalnej. Setki ofiar, miliony uchodźców
- Trwają czystki w Iranie. Reżim aresztuje za "propagandę na rzecz wroga"
- Afera inwigilacji opozycji na Węgrzech. Przeszukanie w domu policjanta
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Michał Strzałkowski
Opracowanie: Robert Bartosewicz