Polacy utknęli po awarii promu. "Na zmianę leżeliśmy na podłodze"
Około 200 Polaków utknęło w terminalu promów w szwedzkiej Karlskronie. Ich prom, Stena Line Spirit, nie może wypłynąć, a pasażerowie skarżą się na brak informacji i wsparcia w sprawie powrotu do domu.
2026-03-27, 13:45
Polski prom tkwi w Szwecji. "Wodzą nas za nos"
Polacy, z którymi rozmawiał reporter Polskiego Radia Mariusz Pieśniewski, powiedzieli, że czują się porzuceni. Są zrozpaczeni, od ponad doby koczują na terminalu lub płacą z własnych kieszeni za hotele. - Tragedia. Zero zainteresowania. Przysłali nam wodę, jakieś ciastka, kanapki, ale tak to wodzenie za nos. Dziecko spało w wózku, a myśmy na zmianę leżeli na podłodze, bo nawet nie było tam gdzie siedzieć - mówi jeden z pasażerów.
- W zasadzie nic nie wiadomo, bo dostajemy tylko informacje o dalszych przełożeniach na następne rejsy, które według nas się nie odbędą, bo mamy tutaj podgląd na te statki i widzimy, że Spirit cały czas stoi w porcie, na miejscu, w którym mają wpłynąć nasze promy - dodaje kolejna podróżująca.
Poszkodowani Polacy założyli w internecie grupę o nazwie "Internowani w Szwecji". Z ostatnich informacji, do których dotarł korespondent Polskiego Radia Mariusz Pieśniewski, wynika, że przewoźnik obiecał zorganizować uwięzionym pasażerom transport autokarowy.
- Polski prom utknął w Szwecji. Tak wyglądała noc pasażerów
- Awaria promu do Gdyni. Setki osób czekają w Karlskronie
- Leżał na dnie morza. Odnaleźli wrak galeonu ze skarbami
Źródło: Polskie Radio/Mariusz Pieśniewski/ms