Psy uciekły z posesji i zaatakowały. Wśród poszkodowanych dzieci

W Krzepicach na Śląsku psy uciekły z posesji i pogryzły cztery osoby. Na skutek zdarzenia 13-latka i 11-latek trafili do szpitala. - Śledczy będą przede wszystkim ustalać, w jaki sposób psy wydostały się z posesji i kto ponosi za to odpowiedzialność - powiedział nam rzecznik policji w Kłobucku. 

2026-03-30, 17:27

Psy uciekły z posesji i zaatakowały. Wśród poszkodowanych dzieci
Psy zaatakowały dzieci. Foto: ARKADIUSZ ZIOLEK/East News

Psy zaatakowały trójkę nastolatków i dorosłą kobietę

W niedzielę około 17:50 policja otrzymała zgłoszenie dotyczące pogryzienia nastoletniego chłopca, do którego doszło w rejonie rynku w Krzepicach. 

- Policjanci ustalili, że z jednej z posesji przy ulicy Ogrodowej wydostały się dwa psy. Zwierzęta najpierw zaatakowały dwie 13-letnie dziewczynki, idące ulicą. Następnie pobiegły w region rynku, gdzie zaatakowały 37-letnią kobietę, uszkadzając jej odzież, po czym podbiegły do dwóch chłopców siedzących na ławce i zaatakowały jednego z nich. Poszkodowany chłopiec ma 11 lat -  powiedział w rozmowie z portalem polskieradio24.pl podkomisarz Kamil Raczyński, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku. 

- Z uwagi na obrażenia powstałe w wyniku ugryzienia, zarówno on, jak i 13-letnia dziewczynka zostali zabrani do częstochowskiego szpitala - dodał. Chłopiec trafił do szpitala z trzema dużymi ranami szarpanymi w okolicy stawu skokowego, uda i łokcia.

Jak powiadomiła rzecznik prasowy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego im. Najświętszej Maryi Panny w Częstochowie, chłopiec jest poddawany antybiotykoterapii. - Na ten moment trudno przewidzieć, jak długo będzie trwała hospitalizacja - dodała Angelika Kawecka w rozmowie z TVN24. Pogryziona dziewczynka opuściła już szpital.

Psy zaatakowały przechodniów w Krzepicach. Trwa postępowanie

Zwierzęta przed przyjazdem służb zostały zabrane przez właścicieli. Policjanci ustalili, że psy posiadają aktualne szczepienia. Psy obecnie znajdują się pod opieką Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kłobucku. Jeden z nich to golden retriever, drugi jest rasy mieszanej.

- W tej chwili mam informację, że psy są spokojne i nie ma żadnych znamion, żeby były chore. Rozpoczęliśmy obserwację w trybie pilnym. Obserwacja standardowo trwa 15 dni, kolejne badanie mamy 2 kwietnia, następne 7 kwietnia i kończymy obserwację w niedzielę, 12 kwietnia. W zależności od wyniku obserwacji będziemy dalej prowadzić postępowanie - wyjaśnił Henryk Świerat, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Kłobucku.

Rzecznik policji w Kłobucku przekazał nam, że sprawa obecnie jest prowadzona pod nadzorem częstochowskiego prokuratora. - Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 160 kodeksu karnego, który mówi o narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo. Śledczy będą przede wszystkim ustalać, w jaki sposób psy wydostały się z posesji i kto ponosi za to odpowiedzialność - zaznaczył. 

Czytaj także:

Źródło: polskieradio24.pl/klobuck.policja.gov.pl/tvn24.pl/as

Polecane

Wróć do strony głównej