Precyzyjne ciosy i kolosalne straty Rosji. Ekspert wojskowy ujawnia

Rosja traci około 2,5 miliona baryłek ropy dziennie. To konsekwencja regularnych ataków ukraińskich dronów na terminale naftowe w rejonie Petersburga. Mówił o tym w niezależnej telewizji Deszcz ekspert wojskowy Jan Matwiejew.

Maciej Jastrzębski

Maciej Jastrzębski

2026-03-30, 19:21

Precyzyjne ciosy i kolosalne straty Rosji. Ekspert wojskowy ujawnia
Rosja traci dziennie około 2,5 miliona baryłek ropy. Foto: 2026 Planet Labs PBC/Reuters

Ukraińskie uderzenia w rosyjskie porty. Straty liczone w milionach baryłek ropy

Od tygodnia Ukraińcy uderzają w instalacje paliwowe w portach nad Bałtykiem, w tym w Ust-Ługe i Primorsku. Od kilku dni strażacy usiłują ugasić pożary spowodowane atakami bezzałogowców. Mieszkańcy Petersburga skarżą się na docierający do aglomeracji dym i nieprzyjemny zapach.

Ekspert wojskowy Jan Matwiejew tłumaczył w niezależnej telewizji Deszcz, że ukraińskie uderzenia mają na celu ograniczenie rosyjskich możliwości wydobycia i eksportu ropy.

- Problemy z rozładunkiem ropy i produktów ropopochodnych prowadzą do utraty pieniędzy, ale także mogą wymusić na producentach ropy wstrzymanie wydobycia surowca. To prowadzi do przestojów i ocenia się straty w przybliżeniu na 2,5 miliona baryłek ropy dziennie - podkreślił Jan Matwiejew.

Wcześniej dziennikarze niezależnych i zachodnich mediów oszacowali, że Rosja w wyniku ukraińskich ataków czasowo straciła prawie 40 procent mocy przerobowych w przemyśle paliwowym.

Cios w rosyjski rynek paliw. Od 1 kwietnia wchodzi zakaz

Po ukraińskich nalotach dronowych, rosyjski przemysł paliwowy stracił czasowo około 40 proc. mocy przerobowych. Już w 2025 roku w wielu regionach Rosji brakowało paliwa na stacjach benzynowych. Kierowcy stali w długich kolejkach, a nawet czasowo wprowadzano limity na zakup benzyny i oleju napędowego. Władze w Moskwie, chcąc uniknąć kłopotów z dostępnością paliwa dla Rosjan, zabroniły hurtownikom i pośrednikom eksportu tych produktów za granicę.

27 marca rosyjski rząd postanowił - od 1 kwietnia - zakazać eksportu także producentom benzyny. Nie ma informacji, jak długo będzie obowiązywało embargo. Minister energetyki Aleksandr Nowak przekazał w komunikacie, że chodzi o stabilizację cen i zagwarantowanie zaopatrzenia na potrzeby wewnętrznego rynku.

Czytaj także:

Źródło: PolskieRadio/asz

Polecane

Wróć do strony głównej