Nasz wicemistrz olimpijski zmienia dyscyplinę. Jest potwierdzenie

Są panczeniści, którzy potrafili zdobywać medale zarówno na zimowych, jak i letnich igrzyskach olimpijskich. Czy tą drogą pójdzie Władimir Semirunnij? Srebrny medalista z Mediolanu i Cortiny d’Ampezzo nie zamierza się zatrzymywać i podejmuje wyzwania poza łyżwiarskim torem.

2026-04-03, 19:02

Nasz wicemistrz olimpijski zmienia dyscyplinę. Jest potwierdzenie
Władimir Semirunnij latem będzie kolarzem . Foto: Reuters
Czytaj więcej:

Władimir Semirunnij zmienia dyscyplinę

Władimir Semirunnij po olimpijskim sukcesie nie zamierza zwalniać tempa. Panczenista, który w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo sięgnął po srebro na 10 000 metrów, już myśli o kolejnych wyzwaniach23-latek błyskawicznie zyskał w Polsce rozpoznawalność, ale jak sam przyznaje, wciąż szuka nowych bodźców do rywalizacji. Okazuje się, że jednym z nich może być… kolarstwo.

– Tak, ale na razie czekam na trenera – potwierdza w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet. – Po jego wakacjach ustalimy plan i dogadamy, jak to wykombinować. Mnie chodzi o to, żeby mieć jakieś ściganie w głowie poza łyżwiarstwem, bo przerwa między sezonami jest długa. Na przykład mistrz olimpijski na 10 000 metrów, Metodej Jilek, już teraz startuje maratony na rolkach w Chinach.

Semirunnij jasno daje do zrozumienia, że nie interesuje go rekreacyjna jazda. Jeśli już wsiądzie na rower, to po to, by sprawdzić się na poważnie – najlepiej w rywalizacji z krajową czołówką.

Chciałbym spróbować w czasówce na mistrzostwach Polski – oznajmia. – Wykręcam na rowerze dobre waty, gdy robimy z trenerem odcinki i interwały. Ale takiej 50-minutowej czasówki jeszcze nigdy nie jechałem na maksa, więc to będzie ciekawe, jak to by wyglądało. Może za szybko zacznę i później nie wytrzymam? Na razie nie wiem, jaka jest trasa i czy będzie trudna - dodaje.

Popularny Władek zadebiutuje na szosie?

Na razie jednak nie zapomina o swojej podstawowej dyscyplinie. Po medalach mistrzostw Europy, świata i igrzysk olimpijskich cel na kolejny sezon jest jasny. – Chciałbym w końcu wygrać zawody Pucharu Świata albo przynajmniej zdobyć na nich medal, bo to mi się jeszcze nie udało – podkreśla.

Zanim jednak wróci na tor, czeka go potencjalny debiut na szosie. Tegoroczne mistrzostwa Polski w kolarstwie odbędą się w dniach 23–28 czerwca w Lidzbarku – i niewykluczone, że to właśnie tam zobaczymy olimpijczyka w zupełnie nowej roli. 

Kolarstwo i łyżwiarstwo - dobry duet

Nie jest przypadkiem, że łyżwiarze szybcy tak często trenują na rowerze. Kolarstwo angażuje bardzo podobne partie mięśni – przede wszystkim uda, pośladki i mięśnie głębokie – a przy tym pozwala budować wytrzymałość i moc bez dużego obciążenia dla stawów. Dlatego dla wielu panczenistów to kluczowy element przygotowań. Co więcej, zdarzało się, że zawodnicy z powodzeniem łączyli obie dyscypliny na najwyższym poziomie. Claudia Pechstein ma na koncie starty w kolarstwie torowym, a Sabine Völker czy Anni Friesinger również wykorzystywały kolarstwo jako ważny element treningu. Z kolei Clara Hughes to przykład najbardziej spektakularny – zdobywała medale olimpijskie zarówno w łyżwiarstwie szybkim, jak i kolarstwie.

Źródło: PolskieRadio24.pl/Przegląd Sportowy Onet/ah

Polecane

Wróć do strony głównej