Nie tylko paliwo. Gaz drożeje po decyzji USA
Nakazana, tym razem przez Donalda Trumpa, blokada cieśniny Ormuz zwiększyła napięcia z Iranem po nieudanych negocjacjach. Błyskawicznie też przyczyniła się do wzrostu cen gazu ziemnego.
2026-04-13, 12:45
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Ceny kontraktów na gaz na giełdzie w Amsterdamie wzrosły o 8,5% do 47,34 euro za MWh
- Wzrost cen spowodowany jest nakazaniem przez Donalda Trumpa blokady cieśniny Ormuz. Tym razem blokować będą ją Amerykanie, nie Irańczycy
- Dowództwo wojsk USA uspokaja, że blokowane będą tylko statki płynące do i z Iranu
Trump blokuje Ormuz, cena gazu w górę
Prezydent USA Donald Trump nakazał blokadę cieśniny Ormuz, co zaostrzyło napięcia z Iranem po fiasku weekendowych rozmów pokojowych. Przyczyniło się też do wzrostu cen kontraktów na gaz ziemny na giełdach.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Endex Dutch TTF) są na poziomie 47,34 euro za MWh - wyżej o 8,5%. Wzrost cen wynika z niepewności dotyczącej dostaw LNG z rejonu Zatoki Perskiej. Przy całkowitej blokadzie cieśniny Ormuz nie będzie żadnych dostaw.
Dowództwo wojsk USA uspokaja - Blokada nie będzie całkowita
Blokada cieśniny Ormuz przez siły USA rozpocznie się w poniedziałek i będzie dotyczyć tylko statków wypływających z irańskich portów i wpływających do nich - podało Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Amerykańska flota nie będzie zatrzymywać innych statków.
Blokada ma dotyczyć statków wszystkich krajów płynących z lub do irańskich portów i obszarów przybrzeżnych, w tym portów w Zatoce Perskiej, jak i w Zatoce Omańskiej. Oznaczałoby to nałożenie blokady morskiej na Iran i jego handel ropą.
Komunikat wojsk USA różni się nieco od zapowiedzi prezydenta Donalda Trumpa, który deklarował, że siły USA będą blokować cały ruch przez cieśninę, na zasadzie "wszystko albo nic".
Trump zapowiadał też ściganie i przechwytywanie statków płacących irańskie myto. W praktyce nałożona przez USA blokada może oznaczać przedłużenie paraliżu ruchu przez Ormuz, ponieważ Iran pozwalał dotąd przepływać przez cieśninę tylko wybranym statkom.
📉 Bitwa o LNG
Dlaczego Europa może przegrać walkę o błękitne paliwo z Azją? Eksperci ostrzegają przed wojną o dostawy.
Gaz płynie za pieniędzmi
Gaz LNG jest towarem niezwykle elastycznym pod względem logistyki – w przeciwieństwie do gazociągów, tankowce mogą zmienić kurs w trakcie rejsu.
Surowiec płynie tam, gdzie cena rynkowa jest wyższa, co czyni Europę podatną na cenowy szantaż popytu.
Wąskie gardło: Ormuz
Jeśli strategiczny szlak przez cieśninę Ormuz zostanie trwale zakłócony, globalna podaż gazu spadnie drastycznie w ułamku sekundy.
Niedobór fizycznego towaru na rynku wywoła panikę zakupową, zmuszając importerów do licytacji każdego wolnego ładunku.
Rywalizacja z Gigantami
Europa musi przebijać oferty krajów azjatyckich (Chiny, Japonia, Korea Płd.), które są jeszcze silniej uzależnione od gazu z Zatoki Perskiej.
Azjatyckie gospodarki mają większą skłonność do akceptacji ekstremalnie wysokich cen, by utrzymać ciągłość produkcji przemysłowej.
Eksperci podkreślają: obecna cena rynkowa może być dopiero początkiem gwałtownych wzrostów, jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie odetnie Europę od elastycznych dostaw drogą morską.
Prezydent USA powiedział w wywiadzie dla Fox News, że blokada ma uniemożliwić Iranowi przepuszczanie przyjaznych statków i pobieranie opłat. Przewidywał, że zajmie to trochę czasu, lecz jednocześnie wróżył szybkie powodzenie przedsięwzięcia.
"Blokada irańskiego transportu przez Cieśninę Ormuz narzucona przez USA prawdopodobnie doprowadzi do jeszcze surowszego egzekwowania przez Iran własnej blokady" - powiedział Arne Lohmann Rasmussen, główny analityk Global Risk Management.
"To oznacza, że na światowym rynku będzie coraz bardziej brakować LNG z Zatoki Perskiej" - ostrzegł.
"Wzrośnie więc konkurencja pomiędzy Europą a Azją - wskazuje to na dalszy wzrost cen" - dodał analityk.
Przez Ormuz zwykle przepływała 1/5 światowej ropy naftowej i LNG. Dotychczasowa przerwa w transporcie ropy i gazu już przyczyniła się do racjonowania paliw w niektórych krajach Azji.
Szacuje się, że ok. 1/5 polskich gospodarstw domowych ogrzewanych jest z pomocą gazu, a blisko połowa używa gazu do gotowania. Z rejonu Zatoki Perskiej (w prawie 100% z Kataru) pochodzi do 15% gazu zużywanego w Polsce.
- Teraz to Trump blokuje cieśninę Ormuz. Ropa będzie za 150 dolarów?
- Na wojnie USA z Iranem najbardziej zarobiły USA, Rosja i Iran. Kto korzysta na drogiej ropie?
- USA, Iran i stopy procentowe. RPP podjęła decyzję
Źródło: PAP/Andrzej Mandel