Nowe relacje Kijowa z Budapesztem. "Nie znikną wszystkie problemy"
Wybory na Węgrzech wygrała Tisza Petera Magyara, Ukraina liczy na nowe otwarcie w relacjach z Budapesztem. - Ten rezultat na Węgrzech wywołał ogromną ulgę czy nawet euforię - powiedział w Polskim Radiu 24 Bartosz Cichocki, były ambasador RP w Ukrainie.
2026-04-14, 10:37
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Viktor Orban traci władzę na Węgrzech, wybory wygrała Tisza Petera Magyara
- Kwestią otwartą pozostaje blokowana wcześniej przez Viktora Orbana europejska pożyczka dla Ukrainy
- Problem z tą pożyczką nie ogranicza się do Węgier - stwierdził były ambasador RP w Ukrainie
Zwycięzca wyborów parlamentarnych na Węgrzech Peter Magyar zapowiada zwrot w polityce kraju - powrót do ścisłej współpracy z Unią Europejską, odbudowę państwa prawa i nowe otwarcie w relacjach międzynarodowych, w tym z Polską. Jednocześnie Magyar deklaruje, że jego kraj nie weźmie udziału w unijnym mechanizmie finansowania Ukrainy. Podkreślił, że Budapeszt skorzysta z możliwości wyłączenia się z tego rozwiązania. Pozostaje jeszcze kwestia blokowanej wcześniej przez Viktora Orbana europejskiej pożyczki dla Ukrainy. Wołodymyr Zełenski przekazał, że ma nadzieję na konstruktywną współpracę z Budapesztem. Ministerstwo spraw zagranicznych Ukrainy wycofało wcześniejsze zalecenia dla swoich obywateli dotyczące unikania podróży na Węgry.
Posłuchaj
Problemy nie znikną
- Problem z tą pożyczką nie ogranicza się do Węgier - powiedział Bartosz Cichocki, były ambasador RP w Ukrainie. - Również w Polsce Sejm będzie musiał przegłosować korektę budżetu i to niebagatelną - zauważył. Zaznaczył, że nie ma pewności, czy wśród parlamentarzystów nie pojawią się w tej sprawie wątpliwości. - Mamy trudną sytuację budżetową i w wielu państwach członkowskich jest ona trudna - wskazał.
Cichocki poinformował, że jest akurat w Kijowie. - Ten rezultat na Węgrzech wywołał ogromną ulgę czy nawet euforię - poinformował o reakcji w Ukrainie na zmianę władzy w Budapeszcie. Przytoczył jednak opinie ekspertów, aby nie popadać w hurraoptymizm, bo "nie wszystkie ukraińsko-węgierskie problemy znikną wraz ze zwycięstwem Petera Magyara". - I nie wszystkie ukraińsko-unijne problemy - dodał.
Ukraina przetrwała straszliwą zimę
Analizując obecną sytuację w Ukrainie, Cichocki przyznał, że jest zaskoczony. Wyjaśnił, że jego poprzednia wizyta w Kijowie przypadła na przełomie roku. - Była zima, Kijów zamarzał, powtarzały się masowe naloty i dużo się mówiło, i o zorganizowaniu w krótkim czasie wyborów, i negocjowaniu jakichś ustępstw w zamian za gwarancje bezpieczeństwa - wspominał. - Dzisiaj atmosfera jest zupełnie inna. Ukraina przetrwała straszliwą zimę, panuje jakiś rodzaj nawet rozprężenia - opisał.
Wskazał, że pojawiły się za to problemy wewnętrzne. - Bardzo trudna jest sytuacja na forum parlamentu ukraińskiego, gdzie bardzo wielu deputowanych już nie pracuje - albo walczy w szeregach sił zbrojnych, albo wyjechało za granicę - poinformował. Wskazał, że Wołodymyr Zełenski stracił swoją większość i musi ratować się głosami innych partii.
Krytyczny moment
Ocenił, że teraz jest "krytyczny moment". - Parlament pracuje nad projektami ustaw dotyczących zwiększenia opodatkowania - wytłumaczył. Zaznaczył, że jest to warunek Międzynarodowego Funduszu Walutowego nadania Ukrainie kilku miliardów dolarów zastrzyku do budżetu. - Moment fatalny, bo gospodarka z trudem już dyszy - zauważył. Wskazał, że z jednej strony deputowani nie chcą się mierzyć z reakcją społeczną, a z drugiej strony Ukraina bez tej pomocy zewnętrznej sobie nie poradzi.
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Małgorzata Żochowska
Opracowanie: Filip Ciszewski