Izrael odcina Francję od negocjacji. "Trzymać ich jak najdalej"
Coraz bardziej napięte są stosunki między Tel Awiwem a Paryżem. Obecnie Izrael stara się nie dopuścić Francji do negocjacji zawieszenia broni w Libanie - relacjonuje korespondentka Polskiego Radia na Bliskim Wschodzie.
2026-04-16, 13:56
Ostre słowa z Tel Awiwu. Izrael nie chce Francji przy rozmowach pokojowych
- Chcielibyśmy trzymać Francuzów jak najdalej od niemal wszystkiego, a szczególnie, jeśli chodzi o negocjacje pokojowe - powiedział izraelski ambasador w Waszyngtonie zapytany o zaangażowanie w zawieszenie broni w Libanie francuskiego prezydenta Emanuela Macrona. Ta wypowiedź Yechiela Leitera przy okazji rozmów pokojowych między Izraelem a Libanem najlepiej ilustruje pogarszające się relacje między Izraelem a Francją.
Liban, jako były mandat francuski, ma bardzo bliskie relacje z Francją, więc wykluczenie go przez Izrael to postawienie sprawy na ostrzu noża.
Izrael twierdzi, że działania Francji są szkodliwe
Pod koniec marca izraelskie ministerstwo obrony wstrzymało wszystkie zamówienia na sprzęt obronny we Francji w odpowiedzi na - jak tłumaczono - "ciągłe działania Francji, które szkodzą bezpieczeństwu Izraela i zdolnościom operacyjnym jego przemysłu obronnego".
Miało tu na myśli między innymi francuską odmowę zezwolenia na przelot nad terytorium Francji samolotom przewożącym zaopatrzenie wojskowe dla Izraela na wojnę z Iranem, a także protesty Francji wobec działań Izraela w Strefie Gazy i francuską inicjatywę w ONZ, w ramach której Francja i inne kraje europejskie formalnie uznały istnienie państwa palestyńskiego.
Na napięte relacje Tel Awiw-Paryż wpłynęły też sojusznicze wobec Izraela Stany Zjednoczone. Ich prezydent Donald Trump w zeszłym miesiącu ostro skrytykował Francję i innych europejskich sojuszników za brak wystarczającego wsparcia dla izraelsko-amerykańskiej wojny z Iranem.
- Trump zapowiada rozmowy Izrael-Liban. Bejrut: nic o tym nie wiemy
- Krążył godzinami nad Bliskim Wschodem. RAF wysłał "niewidzialne oko"
- Izrael wciąż atakuje Liban. "Wypędzono około 1,2 mln cywilów"
Źródła: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab/KZ