Trujący wyciek w USA. Nie żyją pracownicy zakładu

Do tragicznego wypadku doszło w zakładzie odzyskiwania srebra w Stanach Zjednoczonych. Podczas prac w wyniku reakcji chemicznej doszło do uwolnienia toksycznego gazu. Zginęło dwóch pracowników, a 30 osób zostało poszkodowanych. 

2026-04-23, 09:24

Trujący wyciek w USA. Nie żyją pracownicy zakładu
W wyniku wycieku toksycznego gazu zmarło dwóch pracowników zakładu w USA. Foto: East News

Tragedia w amerykańskim zakładzie. Nie żyją dwie osoby

Wypadek miał miejsce w zakładzie Catalyst Refiners w stanie Wirginia Zachodnia. Doszło do niego w środę podczas prac związanych z wygaszaniem części procesu technologicznego. Doszło wówczas do gwałtownej reakcji chemicznej kwasu azotowego z inną substancją, w wyniku czego doszło do wycieku siarkowodoru. 

- Doszło do gwałtownej reakcji chemikaliów, która natychmiast wymknęła się spod kontroli - relacjonował dyrektor ds. zarządzania kryzysowego hrabstwa Kanawha C.W. Sigman. W wyniku zdarzenia śmierć poniosło dwóch pracowników zakładu, którzy w momencie wypadku znajdowali się wewnątrz. 

Ranni trafili do szpitali

Ponadto 30 osób zostało w różnym stopniu poszkodowanych. Sześć spośród nich to ratownicy medyczni, którzy jako pierwsi przybyli na miejsce. Ranni byli transportowani do szpitali karetkami, prywatnymi samochodami, a nawet pojazdem komunalnym. 

Jeden z rannych przebywa w placówce medycznej w stanie ciężkim. Poszkodowani mają objawy m.in. ze strony układu oddechowego, takie jak uporczywy kaszel, duszności oraz podrażnienia oczu i błon śluzowych gardła.

- Wiemy, że ratownicy zawsze biegną w stronę zagrożenia. Narażają się na niebezpieczeństwo. Jesteśmy bardzo wdzięczni tym odważnym kobietom i mężczyznom za to, co robią - podkreślił gubernator Wirginii Zachodniej Patrick Morrisey.

Władze wydały ostrzeżenia

Wyciek toksycznego gazu spowodował konieczność wydania alertów dla mieszkańców okolicy. Ostrzeżenie odwołano dopiero pięć godzin później, kiedy upewniono się, że jest w pełni bezpiecznie. Osoby, które były narażone na działanie gazu, musiały przejść pełną dekontaminację. 

Z oficjalnych komunikatów wynika, że jakość powietrza i wody w okolicy nie uległa pogorszeniu. Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa i Zdrowia Pracy wszczęła dochodzenie w sprawie wypadku. Na przygotowanie końcowego raportu śledczy mają pół roku. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej