"Strategią jest przetrwać". Dlaczego Iran odmawia Trumpowi?

Iran jest w tym momencie stroną, która gra na czas, dlatego że może sobie na to pozwolić - powiedziała na antenie Polskiego Radia 24 iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak. Wskazała, że Teheran celowo buduje atmosferę niepewności w cieśninie Ormuz, by zmusić administrację Donalda Trumpa do ustępstw.

2026-04-23, 09:43

"Strategią jest przetrwać". Dlaczego Iran odmawia Trumpowi?
Prezydent Donald Trump. Foto: Reuters

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Jak wskazała iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak, Iran koncentruje się obecnie na przetrwaniu i grze na czas, a nie na szybkim zakończeniu konfliktu
  • Podkreśliła, że Teheran nie chce usiąść do rozmów z administracją Donalda Trumpa, ponieważ uznaje przedstawione warunki za niemożliwe do przyjęcia
  • Ekspertka zaznaczyła, że Iran świadomie wykorzystuje niepewność jako narzędzie nacisku, by wywrzeć presję na USA i społeczność międzynarodową

We wtorek prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zdecydował o bezterminowym przedłużeniu rozejmu, podkreślając, że chce w ten sposób dać Teheranowi przestrzeń na przedstawienie własnej propozycji zakończenia konfliktu. Wciąż jednak nie ma pewności, czy dojdzie do zapowiadanej drugiej rundy rozmów pokojowych, w których rolę mediatora pełni Pakistan.

Na antenie Polskiego Radia 24 iranistka Karolina Cieślik-Jakubiak zwróciła uwagę, że dalsza eskalacja nie leży w interesie żadnej ze stron - ani Stanów Zjednoczonych, ani Iranu. Zaznaczyła przy tym, że niezależnie od formalnego obowiązywania zawieszenia broni, z obu stron napływają sygnały, które można interpretować na różne sposoby.

Z jednej strony Stany Zjednoczone mają blokować irańskie jednostki, ograniczając ich żeglugę na wschód. Z drugiej - Iran, mimo obowiązującego rozejmu, buduje atmosferę niepewności wokół cieśniny Ormuz, czyniąc ją obszarem podwyższonego ryzyka. W efekcie statki decydujące się na transport tą trasą nie mają pewności, czy bezpiecznie ją pokonają.

Ekspertka zwróciła uwagę, że taka strategia Teheranu to forma presji nie tylko na Waszyngton, ale i na społeczność międzynarodową, "aby w jakiś sposób doprowadzić do tego, żeby administracja Trumpa cofnęła się ze swojej maksymalistycznej pozycji i cofnęła się umożliwiając Iranowi podjęcie rozmów w Islamabadzie".

- Dlatego administracja w Teheranie cały czas podkreśla, że ta propozycja, która została wysunięta przez Trumpa, jest dla nich po prostu niemożliwa nie tyle do negocjacji, ale co w ogóle do tego, aby usiąść do stołu - zaznaczyła. Wskazała, że Iran uczynił z niepewności walutę i broń w tej wojnie. 


Posłuchaj

Karolina Cieślik-Jakubiak gościnią Ewy Wasążnik (Temat dnia) 18:19
+
Dodaj do playlisty

 

Nieprzewidywalność jako strategia Teheranu

Cieślik-Jakubiak dodała również, że dodatkowym źródłem niepewności jest narastający dwugłos wewnątrz Iranu, wcześniej w takiej skali niewidoczny. Jeszcze przed wybuchem konfliktu ośrodek decyzyjny był znacznie bardziej scentralizowany, a kluczową rolę odgrywał najwyższy przywódca, odpowiedzialny za ostateczny kierunek polityki zagranicznej.

Obecnie sytuacja jest mniej przejrzysta. Z jednej strony pojawiają się bardziej umiarkowane sygnały ze strony prezydenta Masuda Pezeszkiana, który sugeruje gotowość do rozmów, choć nie ma decydującego głosu. Z drugiej - rosnącą rolę odgrywa Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, postrzegany jako znacznie bardziej antyamerykański i konfrontacyjny, co dodatkowo komplikuje obraz sytuacji.

Dopytywana przez Ewę Wasążnik o charakter napływających z Iranu sygnałów, iranistka oceniła, że mamy do czynienia raczej z kontrolowanym chaosem informacyjnym, a nie sytuacją, która wymknęła się władzom spod kontroli. - Główną bronią Iranu będzie właśnie ta niepewność - niebezpieczeństwo, które w jakiś sposób roztacza postawą niepewność i tego, że nie jest to państwo, które można byłoby uznać w stu procentach za przewidywalne - wyjaśniła.

Oceniła, że obecnie "najważniejszą strategią Iranu jest w tym momencie przetrwać, niekoniecznie wygrać". - Iran jest w tym momencie stroną, która gra na czas, dlatego że może sobie na to pozwolić - wyjaśniła.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: 
Ewa Wasążnik
Opracowanie: 
Natalia Łomnicka

Polecane

Wróć do strony głównej