Miasto duchów w Libanie. Ludzie zostali, choć wokół spadają bomby

Jeszcze dwa miesiące temu Nabatieh było tętniącym życiem, stutysięcznym miastem na południu Libanu. Dziś jest jednym z najbardziej zniszczonych przez izraelskie wojsko, ale wśród gruzów wciąż tli się tam życie. Jest tam też wysłanniczka Polskiego Radia, Milena Rachid Chehab.

2026-04-23, 10:11

Miasto duchów w Libanie. Ludzie zostali, choć wokół spadają bomby
Nabatieh w Libanie w ruinach po izraelskich nalotach. Foto: Zohra Bensemra/Reuters

On został w bombardowanym mieście. "Codziennie dzwonią, żebym uciekł"

Jednym z ludzi, którzy tam zostali nawet, gdy okolica była ciężko bombardowana, jest doktor Yousif Shahin, profesor Uniwersytetu Libańskiego. - Moja rodzina uciekła do Bejrutu pierwszego dnia wojny, od tego czasu codziennie dzwonią, żebym do nich przyjechał, bo tu jest niebezpiecznie. Za każdym razem mówię im to samo: tu się wychowałem, tu jest moje serce. Dla nas to święta ziemia - mówi doktor.

Nawet w czasie rozejmu, gdy jest trochę spokojniej, ale wciąż trwają działania wojenne, codzienne życie w mieście jest trudne. - Prawie wszystkie sklepy i stragany są zamknięte. W zaopatrzeniu pomagają teraz władze miasta. Każdego dnia rozdają chleb, warzywa, a nawet mleko z pobliskich gospodarstw, w których wciąż zostali ludzie - opowiada Yousif Shahin.

Nabatieh w Libanie w ruinach po izraelskich nalotach. Fot.: Reuters Nabatieh w Libanie w ruinach po izraelskich nalotach. Fot.: Reuters

19 ofiar po bombardowaniu urzędu. Wstrząsające relacje z Libanu

10 kwietnia zbombardowano urząd miasta, zginęło 19 osób, w tym 13 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa państwa. - Ci ludzie nie byli bojownikami Hezbollahu, pracowali dla rządu libańskiego, z którymi ponoć Izrael nie jest w stanie wojny. Dlaczego więc byli celem ataku? - pyta doktor Szahin.

Podczas czwartkowych rozmów pokojowych między Izraelem a Libanem w Waszyngtonie rząd libański ma poprosić o wydłużenie zawieszenia broni o miesiąc. Póki co, jest ono jednak tak kruche i tak często łamane, że według izraelskich mediów, może się nie utrzymać nawet do najbliższego poniedziałku, jak zakładano.

Według danych libańskiego ministerstwa zdrowia, od początku marca zginęło już prawie dwa i pół tysiąca osób, a prawie osiem tysięcy zostało rannych.

Nabatieh w Libanie w ruinach po izraelskich nalotach. Fot.: Reuters Nabatieh w Libanie w ruinach po izraelskich nalotach. Fot.: Reuters
Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Milena Rachid Chehab/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej