Zmiany w BBN. "Cenckiewicz mógł zostać zmuszony do rezygnacji"
Sławomir Cenckiewicz opublikował wpis w mediach społecznościowych i poinformował o swojej rezygnacji ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Wydał oświadczenie nacechowane polityką w bardzo agresywnym tonie, co pokazuje, że jednak bardziej był politykiem niż fachowcem, który miał faktycznie zarządzać bezpieczeństwem z punktu widzenia Pałacu Prezydenckiego - powiedział w Polskim Radiu 24 wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Tomasz Szymański (KO).
2026-04-23, 18:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sławomir Cenckiewicz nie jest już szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego
- Pełniącym obowiązki szefa BBN został gen. Andrzej Kowalski - dotychczasowy zastępca Cenckiewicza
- Zdaniem Szymańskiego jest to dobra zmiana, która daje nadzieję na lepszą współpracę Pałacu Prezydenckiego z rządem
OGLĄDAJ. Wiceminister MSWiA Tomasz Szymański gościem Marcina Zawady
W czwartek Sławomir Cenckiewicz poinformował o swojej rezygnacji ze stanowiska szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Jak przekazał, powodem ma być brak dostępu do informacji niejawnych, a także - jak podkreślił w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych - poddanie BBN-u "brutalnej ingerencji i presji ze strony rządu Donalda Tuska". Miejsce Cenckiewicza zajmie jego dotychczasowy zastępca - gen. Andrzej Kowalski.
Gość Polskiego Radia 24 zastanawiał się, "co tak naprawdę się wydarzyło", że ta decyzja zapadła akurat teraz. - Wiedząc, że nie ma poświadczenia bezpieczeństwa, czyli de facto nie może uczestniczyć w żadnym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, które ma charakter klauzulowany, Kancelaria Prezydenta uważała, że tutaj problemów nie ma, więc coś się musiało jeszcze stać - stwierdził. Polityk zaznaczył również, że "Cenckiewicz albo sam złożył, albo został zmuszony do złożenia rezygnacji z tej funkcji".
"Wyraźnie atakujący i kontestujący ton"
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz pytany o odejście szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego stwierdził, że to rząd blokował Sławomirowi Cenckiewiczowi dostęp do informacji niejawnych. - Aby otrzymać poświadczenie bezpieczeństwa trzeba przejść bardzo żmudną i trudną procedurę (…). To dogłębne sprawdzenie wszystkich aspektów z życia zawodowego oraz prywatnego - od A do Z. Dlatego, jeżeli służby uznały, że tego typu poświadczenie nie może być wydane, bo osoba nie daje rękojmi do jego posiadania, to znaczy, że nie ma też rękojmi do reprezentowania oraz zajmowania się tematami istotnymi z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa - wskazał wiceminister.
Szymański zwrócił również uwagę na cechy osobowości byłego szefa BBN-u, które miały zostać pokazane w opublikowanym przez niego oświadczeniu zawierającym "wyraźnie atakujący i kontestujący ton". - To jest tak zwana krwawa polityka. To pokazuje, że być może nie ma też swoich sympatyków w Pałacu Prezydenckim i nadarzyła się okazja, żeby Sławomir Cenckiewicz z powodu braku dostępu do informacji niejawnych stracił to stanowisko - ocenił.
Współpraca z nowym szefem BBN-u
Gość audycji został zapytany, kto mógłby zmusić Cenckiewicza do rezygnacji. - Nie od dziś wiadomo, że jest on trudnym charakterologicznie współpracownikiem, często wchodzi w konflikty, jest wyraźnym solistą, nie akceptuje równowagi dyskusji i musi stawiać na swoim. Takie cechy osobowościowe jednak nie dają rękojmi, którą z kolei daje gen. Andrzej Kowalski. To generał z krwi i kości, doskonale rozumiejący tę funkcję oraz posiadający cechy, które powinien mieć szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego - odpowiedział.
Zdaniem wiceministra MSWiA jest to zmiana na korzyść, jeżeli chodzi o współpracę środowiska prezydenckiego z rządem, ponieważ gen. Kowalski ma duże doświadczenie i zna specyfikę tego stanowiska. - Może on być jednak źle oceniany przez Kancelarię Prezydenta, która będzie wymagała robienia polityki. Ale my oczekujemy, żeby po tej stronie była osoba z wiedzą, która racjonalnie i bez emocji politycznych będzie oceniała sytuację, a także będzie miała pełny dostęp do informacji tajnych, kształtujących również naszą rzeczywistość geopolityczną - podsumował.
Czytaj także:
- Prezydent chce odtajnić raport WSI. Rusza procedura
- Rząd umywa ręce od małżeństw jednopłciowych? "To nie kwestia zmiany dwóch pól"
- Co z nagrodami dla olimpijczyków? "To zobowiązanie Piesiewicza"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Zawada
Opracowanie: Dominika Główka