Koalicja obroniła Hennig-Kloskę. "Poskutkowała rozmowa Tuska z Pełczyńską-Nałęcz"
Sejm odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski. - Przede wszystkim odetchnął pan premier. Bo był szachowany przez opozycję oraz Polskę 2050. Ale okazało się, że jak przyszło do sprawdzenia, to rozmowa z panią Pełczyńską-Nałęcz poskutkowała i posłowie wiedzieli jak zagłosować - powiedział Rafał Kasprzyk z klubu Centrum.
2026-04-30, 18:24
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Sejm zadecydował o odrzuceniu wniosków o wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska oraz ministry zdrowia
- Odwołania ze stanowisk Pauliny Hennig-Kloski i Jolanty Sobierańskiej-Grendy domagała się opozycja
- Do sytuacji odniósł się w Polskim Radiu 24 Rafał Kasprzyk
OGLĄDAJ. Rafał Kasprzyk gościem Marcina Zawady
Sejm w czwartkowym głosowaniu odrzucił wniosek o wotum nieufności wobec ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Za odwołaniem opowiedziało się 213 posłów, przeciw było 238, nikt nie wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że ministra pozostaje na stanowisku. W głosowaniu wniosek poparły kluby PiS i Konfederacji, natomiast przeciw były kluby KO, PSL, Lewicy, Polski 2050 oraz Centrum. Od tej linii wyłamał się jeden poseł Polski 2050 - Bartosz Romowicz, który zagłosował za odwołaniem minister.
Zdaniem Rafała Kasprzyka po sejmowym głosowaniu w tej sprawie "przede wszystkim odetchnął pan premier". - Bo był szachowany przez opozycję oraz Polskę 2050. Ale okazało się, że jak przyszło do sprawdzenia, to rozmowa z panią Pełczyńską-Nałęcz poskutkowała i posłowie wiedzieli jak zagłosować - podkreślił poseł klubu Centrum.
Posłuchaj
Rafał Kasprzyk gościem Marcina Zawady (24 Pytania) 14:00
Dodaj do playlisty
"Nie ma mowy o dyscyplinowaniu przez premiera"
Jednak, jak zaznaczył, "nie ma mowy o dyscyplinowaniu przez premiera". - Chodziło tylko przypomnienie o tym, że koalicja się wspiera i wspiera swoich ministrów. To podstawowa zasada działania w koalicji rządowej. Nie atakuje się swoich ministrów czy nie głosuje się przeciwko nim - dodał polityk.
Jego zdaniem politycy Polski 2050 tylko straszyli rozpadem koalicji rządzącej. - Dobrze, że ta epopeja się skończyła, bo już wszyscy mieli tego dość, takiego przeciągania na siłę. A wszyscy wiedzieliśmy jak to głosowanie się skończy - stwierdził gość Polskiego Radia 24. Odniósł się także do postawy Bartosza Romowicza. - Jak powiedział premier, ten, kto głosuje przeciw swoim ministrom, stawia się w roli opozycji. Pan Romowicz postawił się po stronie PiS-u i Konfederacji - podkreślił Rafał Kasprzyk.
Czytaj także:
- Hennig-Kloska zostaje. Sejm odrzucił wotum nieufności
- Ministra zdrowia odpowiada na zarzuty. "Weźmy się do wspólnej pracy"
- Głosowanie ws. Hennig-Kloski. Wyłamał się jeden poseł
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Marcin Zawada
Opracowanie: Robert Bartosewicz