Kryptowaluty wracają do Sejmu. "To jest gra polityczna"
Do Sejmu trzeci raz trafi projekt ustawy dotyczącej rynku kryptowalut. - Mam wrażenie, że z punktu widzenia interesu państwa spuszczono kurtynę milczenia nad niekonsekwencją pana prezydenta. Z tego, co wiemy, teraz toczą się rozmowy, żeby projekt ustawy był tak skonstruowany, by realizował wszystkie podstawowe postulaty strony rządzącej - stwierdził dr Paweł Trawicki, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego.
2026-05-05, 21:33
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Do sejmu trzeci raz wpłynie projekt ustawy regulującej rynek kryptowalut
- Premier podkreślił, że najważniejszym punktem będą zaostrzone kary
- Mam wrażenie, że z punktu widzenia interesu państwa spuszczono kurtynę milczenia nad niekonsekwencją pana prezydenta - powiedział dr Paweł Trawicki, politolog
Do Sejmu trzeci raz trafi projekt ustawy dotyczącej zasad funkcjonowania rynku kryptoaktywów. Premier Donald Tusk poinformował, że w przygotowywanym projekcie przewidziano przede wszystkim surowsze sankcje za przestępstwa z nimi związane. - Chyba wszystkim przedstawicielom elity politycznej zależy, żeby ta ustawa przeszła, ale jednocześnie żeby prezydent zachował twarz, bo jest głową państwa - mówił dr Paweł Trawicki, politolog z Uniwersytetu Gdańskiego. Gość Polskiego Radia 24 przyznał też, że jego zdaniem cała narracja Karol Nawrockiego jest niespójna. - Natomiast mam wrażenie, że z punktu widzenia interesu państwa spuszczono kurtynę milczenia nad niekonsekwencją pana prezydenta. Z tego, co wiemy, teraz toczą się rozmowy, żeby projekt ustawy był tak skonstruowany, by realizował wszystkie podstawowe postulaty strony rządzącej, bo to rząd korzysta z prawa inicjatywy ustawodawczej i jest to projekt rządowy, a z drugiej strony, żeby ten projekt uzyskał akceptację prezydenta. Inaczej mówiąc, żeby projekt dał szansę prezydentowi na to, by mógł przed swoim elektoratem wybronić informację, że tę ustawę za trzecim razem jednak dopuści do procedowania - stwierdził.
Dr Paweł Trawicki dodał, że całą sprawę można porównać do rozgrywki pokerowej. - Można mieć dobre karty, można blefować - są różne strategie - mówił. - Natomiast tutaj rzeczywiście mamy do czynienia z sytuacją, w której pałac prezydencki próbuje rozegrać na swoją korzyść niełatwą wewnętrzną sytuację w koalicji rządzącej. Z drugiej strony, rząd zdaje sobie sprawę z tego, że podejmując pewne aktywności, może dodatkowo wykazywać niespójność w polityce opozycji. To jest gra polityczna. Ona toczy się w tle i to wyraźnie widać - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
Posłuchaj
"Nie wypada, żeby za nią nie zagłosować"
Dr Paweł Trawicki skomentował też wypowiedź Jarosław Kaczyńskiego oraz jego podejście do rynku kryptowalut. - Jeśli chodzi o współczesne rozwiązania, to można domniemywać, że pan prezes nie trzyma ręki na pulsie, że nie jest na bieżąco - mówił. - Natomiast jeśli chodzi o postawę Prawa i Sprawiedliwości, to myślę, że pojawi się narracja, że teraz zagłosują za ustawą, bo aż nie wypada, żeby za nią nie zagłosować. Po prostu nie mogą tego zrobić - tłumaczył politolog.
Zdaniem eksperta partia Jarosław Kaczyńskiego będzie używać narracji, że dzięki prezydentowi Nawrockiemu rząd wreszcie przygotował odpowiednią ustawę. - Myślę, że będzie to zarówno odwracanie kota ogonem, jak i robienie dobrej miny do złej gry. Myślę, że taką koncepcję przyjmie Prawo i Sprawiedliwość - podsumował.
- Kłopoty w śledztwie ws. Zondacrypto. "Muszą wyłączać się ze sprawy"
- Tusk zaostrza kurs ws. kryptowalut. Wraca projekt ustawy
- Na co poszły pieniądze klientów Zondacrypto? Nowe ustalenia śledczych
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Maria Furdyna
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk