Polski skoczek poszedł do wojska. Posłuchał Adama Małysza
Pomysł Adama Małysza sprzed kilku lat zaczyna przynosić pierwsze efekty. Choć wielu zawodników początkowo rozważało taką ścieżkę, ostatecznie tylko nieliczni zdecydowali się połączyć karierę sportową ze służbą wojskową. Jednym z nich jest Jarosław Krzak, który teraz zdradził kulisy swojej decyzji.
2026-05-06, 16:56
Czytaj także:
- Zbigniew Boniek wskazał faworyta Bayern - PSG. "55 do 45"
- Kiedy jest finał Ligi Mistrzów 2026? O której godzinie mecz?
- Tomasz Fornal szczerze mówił o Bartoszu Kurku. Tak wygląda ich relacja
Skoczkowie narciarscy Jojko i Krzak są żołnierzami
Adam Małysz od dawna podkreślał, że model znany z zagranicy – łączenie sportu ze służbą – mógłby pomóc także polskim zawodnikom, zwłaszcza tym spoza ścisłej czołówki. Mimo zainteresowania, które początkowo deklarowało nawet kilkunastu skoczków, finalnie na taki krok zdecydowało się tylko dwóch – Krzak oraz Szymon Jojko.
– Zgłosiło się koło 12-15 skoczków, którzy wyrazili chęć. Po czym się wycofali. Dla mnie to był strzał w policzek – mówił Małysz w programie Telewizji Polskiej "3. seria”. – Jojko i Krzak sobie to bardzo chwalą. Mogą kontynuować skakanie, mają uposażenie wojskowe – dodawał.
Sam Krzak przyznaje, że decyzję podjął szybko, gdy tylko pojawiła się taka możliwość. – Zgłosiłem się od razu, kiedy tylko pojawiła się informacja o możliwości wstąpienia do wojska z polecenia Polskiego Związku Narciarskiego – powiedział w rozmowie z TVP Sport. – Faktycznie chętnych było więcej, ale istniało sporo niewiadomych. Większość nie chciała poświęcić minimum miesiąca treningu, nie wiedząc, czy to się opłaci, co doskonale rozumiem – dodał.
Polski skoczek nie ukrywa, że na ocenę wpływu służby na jego formę sportową jest jeszcze za wcześnie, ale już teraz widzi konkretne plusy. – Jestem w wojsku za krótko, żeby powiedzieć, jak ono mnie kształtuje jako skoczka, ale dla mnie jest ono jednocześnie swego rodzaju odskocznią i ubezpieczeniem kariery. O dziwo chętnie wracam do pracy, lubię tych ludzi – podkreślił.
Polscy sportowcy w żołnierskich mundurach
W polskim sporcie służba wojskowa od lat stanowi ważne wsparcie dla zawodników, nie tylko pod względem finansowym, ale także organizacyjnym. W strukturach armii funkcjonują specjalne programy dla sportowców, które pozwalają łączyć treningi i starty z obowiązkami służbowymi. To rozwiązanie daje stabilizację i zabezpieczenie na przyszłość, szczególnie w dyscyplinach, gdzie o regularne dochody nie jest łatwo.
Wśród najbardziej rozpoznawalnych nazwisk nie brakuje medalistów olimpijskich. Żołnierskie mundury noszą m.in. Aleksandra Mirosław, Julia Szeremeta czy Klaudia Zwolińska. To jednak tylko część znacznie szerszej grupy. W wojsku służą także lekkoatleci, biathloniści, zapaśnicy czy łyżwiarze szybcy, którzy korzystają z możliwości rozwoju kariery przy jednoczesnym wsparciu instytucjonalnym.
Źródło: PolskieRadio24.pl/3. seria - TVP/ah