Nowoczesne myśliwce i miliard dronów? Chiny już się przygotowują

Konflikt na Bliskim Wschodzie stał się dla Chin ważnym polem obserwacji nowoczesnej wojny - donosi CNN. Pekin analizuje zarówno skuteczność amerykańskich systemów obrony powietrznej, jak i rolę tanich dronów oraz rakiet, które potrafią przełamywać zaawansowane zabezpieczenia.

2026-05-11, 10:21

Nowoczesne myśliwce i miliard dronów? Chiny już się przygotowują
Baza lotnicza RAF Fairford. Foto: Reuters

Czego Chiny mogą nauczyć się z walk na Bliskim Wschodzie? 

CNN rozmawiało z ekspertami z Chin, Tajwanu i innych państw o tym, jakie wnioski Pekin może wyciągnąć z ostatnich dwóch miesięcy walk w rejonie Zatoki Perskiej - szczególnie w kontekście ewentualnego starcia z USA. Fu Qianshao, były pułkownik chińskich sił powietrznych, ocenił, że jednym z najważniejszych wniosków płynących z obecnych walk jest znaczenie skutecznej obrony. Zaznaczył, że Iran potrafił znaleźć sposoby na omijanie amerykańskich systemów przeciwrakietowych, takich jak Patriot czy THAAD. Jak podkreślił, chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza powinna dokładnie analizować słabe punkty własnej obrony.

CNN zwraca uwagę, że chińska armia w ostatnich latach mocno rozbudowała swoje możliwości ofensywne. Pekin rozwija m.in. nowoczesne pociski hipersoniczne oraz zwiększa liczbę myśliwców piątej generacji J-20, które są porównywane do amerykańskich F-35. Według brytyjskiego think tanku RUSI Chiny mogą mieć ich wkrótce około tysiąca. Trwają też prace nad bombowcem stealth podobnym do amerykańskich B-2 i B-21.

Iran pokazał, że nawet przy użyciu tańszych dronów i prostszych rakiet można przełamywać nowoczesne systemy obrony powietrznej. USA odpowiadały z kolei zaawansowanymi atakami z użyciem m.in. F-35 i B-2, ale też tańszych pocisków odpalanych z różnych typów samolotów.

Wyścig zbrojeń i rola systemów bezzałogowych w sporze o Tajwan

W kontekście możliwego konfliktu między USA a Chinami najczęściej wskazywanym punktem zapalnym pozostaje Tajwan. Władze w Pekinie od lat zapowiadają "zjednoczenie" z wyspą, choć nigdy jej nie kontrolowały. Chiński przywódca Xi Jinping nie wyklucza użycia siły. Analitycy cytowani przez CNN podkreślają, że Chiny zbudowały nowoczesną armię, która może rywalizować z USA pod względem precyzyjnego uzbrojenia. Jednocześnie Pekin rozwija też na dużą skalę tańszy arsenał dronowy. - Rakiety dalekiego zasięgu i roje dronów z pewnością odegrają kluczową rolę w działaniach Chin przeciwko Tajwanowi - powiedział CNN Chieh Chung z tajwańskiego Instytutu Badań nad Obronnością i Bezpieczeństwem Narodowym.

Chiny są dziś największym producentem dronów na świecie, a ich możliwości w zakresie produkcji bezzałogowych systemów bojowych są znaczne. Jak podaje platforma analityczna War on the Rocks, chińskie firmy produkujące cywilne drony mogłyby w mniej niż rok przestawić się na wytwarzanie nawet miliarda uzbrojonych maszyn rocznie. Część ekspertów uważa, że Tajwan może nie być przygotowany na zagrożenie o takiej skali.

CNN podkreśla, że także USA wyciągają wnioski z ostatnich konfliktów. W Waszyngtonie rośnie świadomość, że w ewentualnej wojnie na Pacyfiku Amerykanie mogliby znaleźć się przede wszystkim w roli obrońców. Dowódca amerykańskiego Indo-Pacific Command adm. Samuel Paparo mówił w kwietniu w Senacie, że drony znacząco utrudniają prowadzenie działań ofensywnych i podnoszą ich koszty.

W razie wojny o Tajwan zarówno USA, jak i sama wyspa mogłyby używać dronów do atakowania chińskich okrętów i samolotów transportujących żołnierzy przez Cieśninę Tajwańską. Eksperci zwracają uwagę, że nowoczesne okręty czy samoloty są wielokrotnie droższe niż drony, które mogą je zniszczyć. Podobny mechanizm odstraszania jest widoczny także podczas napięć z Iranem - amerykańska marynarka wojenna bardzo ostrożnie podchodziła do przepływania przez cieśninę Ormuz w obawie przed asymetrycznymi działaniami Iranu.

Doświadczenie bojowe kluczem do przewagi?

Po ponad dwóch miesiącach wojny analitycy wciąż zastanawiają się, dlaczego USA nie były lepiej przygotowane na możliwość zablokowania cieśniny Ormuz przez Iran i jak irańskie władze nadal funkcjonują mimo dużych strat militarnych. Eksperci podkreślają jednak ważną lekcję dla Chin. - Taktyczne zwycięstwa nie zawsze przekładają się na rezultaty polityczne - powiedział CNN Craig Singleton z Foundation for Defense of Democracies. Jego zdaniem sukces militarny nie gwarantuje osiągnięcia celów politycznych.

Eksperci zwracają też uwagę, że chińskiej armii brakuje doświadczenia bojowego. Ostatni raz brała udział w wojnie w 1979 roku podczas konfliktu z Wietnamem. W tym czasie USA prowadziły operacje m.in. w Iraku i Afganistanie. Analitycy podkreślają, że amerykańskie wojsko zdobyło doświadczenie w prowadzeniu nowoczesnych działań, ponoszeniu strat i szybkim dostosowywaniu się do zmieniającej się sytuacji na polu walki. Nie wiadomo natomiast, jak w podobnych warunkach poradziłaby sobie armia Chin.

Eksperci wskazują też, że wojna z Iranem pokazała, jak szybko lokalny konflikt może wpłynąć na światowy handel i bezpieczeństwo. Ich zdaniem ewentualny konflikt o Tajwan miałby globalne konsekwencje trudne do przewidzenia.

Czytaj także:

Źródło: CNN/nł

Polecane

Wróć do strony głównej