Zbliża się rekonstrukcja rządu? "Oczywiste odejście Sobierańskiej-Grendy"
Zgodnie z medialnymi doniesieniami w koalicji rządzącej powrócił temat rekonstrukcji rządu, a zmiany miałyby dotyczyć między innymi Ministerstwa Zdrowia oraz resortu sprawiedliwości. - Trwanie przy urzędowaniu Sobierańskiej-Grendy przez ten rząd, jest samobójcze. Wydaje mi się, że jej odejście jest czymś oczywistym - mówił w Polskim Radiu 24 Jacek Żakowski (Collegium Civitas).
2026-05-15, 22:30
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Według nieoficjalnych informacji jesienią ma dojść do rekonstrukcji rządu
- Swoje stanowisko mieliby stracić między innymi Waldemar Żurek oraz Jolanta Sobierańska-Grenda
- Zdaniem Żakowskiego degradacja Żurka ze względu na sprawę Ziobry, źle świadczyłaby o Donaldzie Tusku
Jak podają media, zbliża się szeroko komentowana rekonstrukcja rządu. Choć sprawa nie jest jeszcze przesądzona, zmiany miałyby nadejść najbliższą jesienią. Na liście zagrożonych szefów resortów znalazł się minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, na co miały wpłynąć jego działania związane z krokami podejmowanymi wobec Zbigniewa Ziobry. Ze swoim stanowiskiem miałaby również pożegnać się ministra zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda.
Do sprawy odniósł się w Polskim Radiu 24 Jacek Żakowski. - Trwanie przy urzędowaniu Jolanty Sobierańskiej-Grendy przez ten rząd, jest samobójcze. Wydaje mi się, że jej odejście jest czymś oczywistym, ze względu na to, co ona narobiła w resorcie. Oczywiście wszystko może się zdarzyć, ale uważam, że przy pierwszej okazji premier Donald Tusk, jeśli ma instynkt samozachowawczy, to się jej pozbędzie - ocenił.
Publicysta stwierdził, że powołanie Sobierańskiej-Grendy na ten urząd, było błędem. - To widać, z jednego prostego powodu: zupełnie czym innym jest zarządzanie szpitalem albo na przykład prowadzenie samochodu, a czym innym jest kierowanie Ministerstwem Zdrowia, czyli całym wielkim systemem ochrony zdrowia, albo projektowanie nowego samochodu - tłumaczył.
Posłuchaj
Waldemar Żurek straci stanowisko? "To by podważało autorytet premiera"
Gość audycji skomentował również doniesienia o ewentualnym odwołaniu prokuratora generalnego. - Nie wydaje mi się, żeby był winien, aby można go było obciążyć jakąkolwiek odpowiedzialnością za sprawę Zbigniewa Ziobry. Byłby raczej kozłem ofiarnym niż rzeczywiście ukaranym członkiem rządu za jakąś niezaradność - przyznał. - To by podważało autorytet premiera, bo sugerowałoby, że Donald Tusk traktuje ludzi wyłącznie instrumentalnie i nie ma poczucia sprawiedliwości czy lojalności - zwrócił uwagę.
Żakowski dodał, że jednak to Roman Giertych jest "odwiecznym kandydatem na ten urząd". - To krok ryzykowny i prawdopodobny - powiedział w kontekście powołania Giertycha do pełnienia funkcji ministra sprawiedliwości. - Premier może być czymś zniecierpliwiony. Wydaje mi się, że niesłusznie włożył tak wielką uwagę do rozliczeń, zamiast do efektywnej polityki, na przykład w zdrowiu czy edukacji. Mianował niekompetentne osoby i teraz nie da się dalej mówić o rozliczeniach bez jakiegoś dużego ruchu - podsumował.
- Sejm wybrał 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa
- Rozłam w koalicji ws. wyboru prezesa IPN. Trela: będzie dyskusja z Tuskiem
- Rozłam dwóch płuc PiS. "Kaczyński coraz bardziej bezradny"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Opracowanie: Dominika Główka