Starmer odrzuca oczekiwania labourzystów. "Nie będzie żadnego odejścia"
W brytyjskiej Partii Pracy trwa otwarty bunt przeciwko premierowi. Keir Starmer zaplanował na dziś spotkanie dla parlamentarzystów ze swojej partii, odrzucając równocześnie apele o rezygnację.
2026-05-18, 09:36
Kryzys w Partii Pracy. Starmer rozwiewa wątpliwości
W ubiegłym tygodniu ponad 90 posłów rządzącej Partii Pracy publicznie wezwało premiera Wielkiej Brytanii do ustąpienia lub wyznaczenia harmonogramu swojego odejścia. Na dziś zaplanowane jest spotkanie Keira Starmera z parlamentarzystami jego partii.
Wicepremier David Lammy rozwiał wątpliwości i w wywiadzie dla Sky News zaprzeczył doniesieniom o rezygnacji premiera. "Nie będzie żadnego harmonogramu odejścia" - powiedział Lammy, dodając, że w niedzielę rozmawiał z premierem dwukrotnie.
Labourzyści buntują się przeciwko premierowi
Po słabych wynikach wyborów lokalnych oraz serii dymisji coraz więcej polityków ugrupowania krytykuje premiera, domaga się zmian w kierownictwie i podania daty jego odejścia. Zwolennicy Keira Starmera oczekują, że podczas dzisiejszego klubowego spotkania premier pokaże, jak chce odbudować poparcie dla rządu i uspokoić sytuację w Partii Pracy po wyborczych stratach i serii dymisji. Z kolei przeciwnicy Starmera chcą usłyszeć, czy premier jest gotowy określić termin swojego odejścia i rozpocząć proces wyboru nowego lidera ugrupowania.
Rezygnacja, ale "na własnych zasadach"?
W weekend w brytyjskich mediach pojawiły się informacje, że część ministrów miała prywatnie sugerować premierowi przygotowanie planu rezygnacji. Dziennik "The Telegraph" podał, że w otoczeniu Starmera mówi się o tym, że premier zrezygnuje z kierowania partią, ale na własnych zasadach.
Keir Starmer spędził ostatnie dni w swojej oficjalnej rezydencji Chequers pod Londynem, gdzie - według mediów - analizował jeszcze możliwe scenariusze wyjścia z kryzysu i konsultował się z najbliższymi współpracownikami. Komentatorzy więcej czasu poświęcają już potencjalnym następcom Starmera niż jemu samemu. Wśród faworytów wymieniani są były minister zdrowia Wes Streeting oraz burmistrz Manchesteru Andy Burnham, który zapowiedział już powrót do krajowej polityki i start w wyborach uzupełniających do parlamentu.
Czytaj także:
- Brexit pod znakiem zapytania? Nowy plan Starmera wywołał burzę
- Wielkie przyjęcie u króla Karola III. Tłumy w ogrodach Pałacu Buckingham
- Nie tylko Tarczyński. Oni też mieli problemy z wjazdem do UK
Źródła: Polskie Radio/Reuters/JL