Mniej wojsk USA w Europie? "Machina militarna jest skierowana na Pacyfik"
Pentagon podjął decyzję o wstrzymaniu wysłania czterech tysięcy żołnierzy do Polski w ramach rotacji. Redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej" Mariusz Cielma uważa, że z punktu widzenia Amerykanów, którzy zamierzają zmniejszać swoją obecność w Europie, było to najprostsze rozwiązanie. - Amerykańska machina militarna i tak jest skierowana na Pacyfik - przyznał.
2026-05-19, 18:00
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Przedstawiciele ministerstwa obrony narodowej rozmawiają w Stanach Zjednoczonych zabiegać o zwiększenie obecności amerykańskich wojsk w Polsce
- W ubiegłym tygodniu kilka amerykańskich portali, w tym agencja Reutera, przekazało informacje na temat wstrzymania rotacji amerykańskich wojsk do Polski w liczbie 4 tysięcy
Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się z sekretarzem wojny, a szef Sztabu Generalnego generał Wiesław Kukuła - z dowódcą sił amerykańskich i NATO w Europie, generałem Alexusem Grynkewichem. Tematem rozmów jest obecność amerykańskich wojsk w Polsce. Jutro do Polski przyjedzie generał Christopher Mahoney - zastępca Kolegium Połączonych Szefów Sztabów wojsk USA. Spotka się z szefem MON i szefem Sztabu Generalnego. Pierwotny plan zakładał wizytę w Warszawie szefa Kolegium generała Dana Caine'a.
W zeszłym tygodniu Pentagon zdecydował o anulowaniu wysłania rotacji czterech tysięcy amerykańskich żołnierzy do Polski. - Wydaje mi się, że sami wojskowi nie podejmowali tej decyzji. Nie została im zostawiona wolna ręka, gdzie uciąć te kilka tysięcy żołnierzy amerykańskich - stwierdził Mariusz Cielma. Redaktor naczelny "Nowej Techniki Wojskowej" uważa, że "trochę wpadliśmy w wir wielkiej polityki". - Zdecydowano, że jeżeli ma być ograniczenie wojsk, to najprościej nie wysyłać kolejnych żołnierzy, którzy mają zastąpić tych, którzy wracają do kraju. Z perspektywy amerykańskiej jest to najprostsze - zaznaczył.
Posłuchaj
USA patrzą na Chiny
Mariusz Cielma tłumaczył, że armia USA ma bardzo wiele wyzwań. Musi zabezpieczać interesy amerykańskie w Europie, ale przede wszystkim na Pacyfiku. - I wbrew pozorom te siły, które są w Europie, to nie jest wcale większość tego potencjału, jaki Amerykanie mają poza granicami swojego kraju. W Europie - oczywiście są różne liczby, bo ta obecność jest rotacyjna - to jest maksymalnie 80-90 tysięcy żołnierzy. Jako ciekawostkę podam, że amerykański potencjał wojskowy odpowiedzialny za Pacyfik, to jest około 400 tysięcy żołnierzy. To pokazuje, że amerykańska machina militarna i tak jest skierowana na Pacyfik. I te kilka tysięcy żołnierzy, jeżeli zostanie zabrane z Europy, aż tak wiele w tym bilansie nie zmienia - powiedział.
Gość Polskiego Radia 24 przyznał, że Donald Trump nie widzi w Rosji takiego zagrożenia dla USA, jak w Chinach. Tłumaczył, że dopóki nie uda się przekonać decyzyjnych polityków w USA do zmiany tego nastawienia, "to jednak trudno będzie zmienić ogólną tendencję, którą widzimy w tych dużych dokumentach strategicznych Stanów Zjednoczonych, że oni generalnie chcą wychodzić z Europy".
- Rosja chce wciągnąć Białoruś do wojny? "To mógłby być koniec reżimu Łukaszenki"
- Alarmy w Łotwie i Estonii, poderwano myśliwce. Doszło do incydentu z dronem
- Rosja ostrzega NATO. "Rośnie ryzyko bezpośredniego starcia"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Ewa Wasążnik
Opracowanie: Paweł Michalak