Ubóstwo coraz powszechniejsze

Dziś obchodzimy Międzynarodowy Dzień Walki z Ubóstwem. Sekretarz generalny ONZ Ban Ki Mun alarmuje, że poziom biedy w ostatnich dekadach znacznie na świecie spadł, ale miliard dwieście milionów ludzi nadal żyje w skrajnym ubóstwie.

2013-10-17, 12:32

Ubóstwo coraz powszechniejsze
. Foto: flickr/Nicolò Paternoster

Posłuchaj

17.10.13 Piotr Kuczyński o coraz powszechniejszym ubóstwie
+
Dodaj do playlisty

Świat staje się coraz zamożniejszy, ale następuje to nierównomiernie. Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi i ten rozdział staje się coraz większy.

- Społeczne nierówności wpływają na to, co dzieje się wokół nas. Podobno, choć to dyskusyjna teza, nierówności powodują duży uszczerbek w „zdrowiu społeczeństwa”. W Polsce żyją ludzie pokrzywdzeni w wyniku transformacji, ale nam Polakom generalnie się polepszyło, tyle tylko, że w różnym stopniu. A to jest szkodliwe, bo porównujemy się do sąsiada, który ma dom, super auto i nie ma problemów w życiu, a u nas „bieda i nędza”. I takie nastroje, jak wynika z badań, powodują różne zawirowania społeczne. Nasza „bieda” jest bardzo relatywna, gdyż globalnie moglibyśmy zaliczyć się do krajów średniozamożnych. Społeczne różnice są jednak duże. Są u nas zarówno milionerzy, jak i ludzie, którzy potrafią przeżyć miesiąc za 416 złotych – mówił Piotr Kuczyński, inwestor giełdowy i analityk.

- To naprawdę katastrofa, bo te kilkanaście złotych dziennie to stawka głodowa. Ale my w tym momencie niewiele możemy zrobić. Im szybciej będzie rozwijała się gospodarka i będzie więcej miejsc pracy, tym lepiej będzie to wyglądało jeżeli chodzi o nasz poziom biedy – stwierdził gość PR24.

Jednym z krajów, gdzie różnica między biednymi, a bogatymi stała się wręcz gigantyczna jest Rosja.

- Pomiędzy Moskwą i resztą Rosji jest duża różnica. W stolicy Rosji jest bardzo drogo, a ludzie, którzy wykonują nawet mało prestiżowe prace, zarabiają znacznie więcej niż ludzie, pracujący w małych miasteczkach czy nawet dużych miastach, ale oddalonych od tej europejskiej części kraju. Występuje też społeczne rozwarstwienie, jeżeli chodzi o osoby związane z aparatem urzędniczym. One mają zabezpieczony byt – mieszkania, samochody i wysokie pensje. Ludzie pracujący w firmach niezwiązanych z sektorem państwowym zarabiają niewiele - podkreślił Maciej Jastrzębski, korespondent Polskiego Radia w Moskwie.

PR24/Anna Krzesińska

Polecane

Wróć do strony głównej