Czy Czekaja nas „ciche dni” z Rosją?

11 listopada polscy nacjonaliści napadli na rosyjską ambasadę w Warszawie. Uczestnicy Marszu Niepodległości obrzucili gmach rosyjskiej ambasady racami i petardami. Spłonęła budka strażnicza przed rosyjskim przedstawicielstwem. Natomiast dzisiaj młodzi ludzie obrzucili polską placówkę dyplomatyczną w Moskwie racami.

2013-11-13, 16:08

Czy Czekaja nas „ciche dni” z Rosją?
. Foto: flickr/firdaus oma

Posłuchaj

13.11.13 dr Maciej Raś i Maciej Jastrzębski o „cichych dniach” z Rosją
+
Dodaj do playlisty

Konsekwencją wydarzeń z 11 listopada jest dzisiejsza próba rewanżu. Ale takie 'odgryzanie' się miało już miejsce w relacjach polsko - rosyjskich, chociaż by napady na polskich dyplomatów w Moskwie kilka lat temu:

- Niestety o stosunkach polsko - rosyjskich często nie decydują przywódcy państw, wybitni politycy czy większość społeczeństwa, a chuligani. W dzień odzyskania Niepodległości Polski nie mieliśmy do czynienia z zamierzonym, świadomym działaniem określonych sił politycznych, a zwykłym chuligaństwem - w Polskim Radiu 24 zapewniał dr Maciej Raś z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW

Relacje Polski i Rosji są specyficzne. Prawdopodobnie gdyby podobna sytuacja zdarzyła się na terenie ambasady innego państwa nie byłoby to tak ostro potraktowane, zapewniał dr Maciej Raś:

- Dzisiaj mówilibyśmy tylko o chuliganach, którzy coś zdemolowali. Niestety dla Rosji wygodne jest takie podejście do sprawy, ponieważ po raz kolejny rosyjskie media mogą mówić o tym, że Polska jest przesycona rusofobią, a polska klasa polityczna jest Rosji niechętna.

PR24/PK

Polecane

Wróć do strony głównej