Od zęba do serca
Badania epidemiologiczne wskazują, że zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy oraz Ameryki większość dorosłych wymaga poprawy stanu higieny jamy ustnej.
2013-11-28, 14:43
Posłuchaj
Wiele osób cierpi na choroby przyzębia - począwszy od łagodnego zapalenia dziąseł, a na ciężkiej postaci choroby skończywszy. Te stany zapalne stanowią czynnik ryzyka w powstawaniu choroby miażdżycowej, cukrzycy, chorób nerek, udaru mózgu, chorób sercowo-naczyniowych i zapalenia reumatoidalnego stawów.
- W 2012 roku prowadzone były badania i w grupie osób pomiędzy 35-44 rokiem życia tylko jeden procent ludzi nie miał żadnych problemów z chorobami dziąseł, w wieku późniejszym jest tylko gorzej. To olbrzymia skala problemu w naszym kraju, jednak jest ona zgodna z trendami światowymi. Okazuje się, że krajach wysokorozwiniętych jest większy z chorobami dziąseł i przyzębiami niż z próchnicą. W Polsce jest problem z tymi dwoma kwestiami – podkreślił Maciej Nowak, wojewódzki konsultant w dziedzinie periodontologii z Warszawy.
Już w latach 60. jeden ze szwedzkich profesorów udowodnił, że u każdej osoby, która przez trzy tygodnie nie myje zębów, rozwinie się zapalenie dziąseł.
- Początkowo objawia się to krwawieniem i dopóki odporność organizmu jest wysoka nie ma innych objawów, choć oczywiście problem istnieje. Ostatecznie dochodzi do rozchwiania zębów i ich wypadnięcia – wyjaśnił Gość PR24.
W tej sytuacji ważna jest profilaktyka, czyli mycie zębów dwa razy dziennie, nitkowanie raz dziennie oraz kontrolne wizyty u stomatologa.
- Są odpowiednie techniki szczotkowania zębów. Najczęstszy błąd to moczenie szczoteczki przed myciem zębów. Ważne jest, aby szczoteczka była sucha i miękka, nie jest zalecane używanie szczoteczek twardych - stwierdził Gość PR 24.
- W 2012 roku prowadzone były badania i w grupie osób pomiędzy 35-44 rokiem życia tylko jeden procent ludzi nie miał żadnych problemów z chorobami dziąseł, w wieku późniejszym jest tylko gorzej. To olbrzymia skala problemu w naszym kraju, jednak jest ona zgodna z trendami światowymi. Okazuje się, że krajach wysokorozwiniętych jest większy problem z chorobami dziąseł i przyzębia niż z próchnicą. W Polsce jest problem z tymi dwoma kwestiami – podkreślił Maciej Nowak, wojewódzki konsultant w dziedzinie periodontologii z Warszawy.
PR24/Anna Krzesińska