Szpiedzy w Polsce. "Utrata niepodległości bez jednego wystrzału"
Polska jest celem rosyjskich działań wojny kognitywnej. - Chodzi o to, aby zmienić nasze postrzeganie świata - mówiła w Polskim Radiu 24 prof. Irena Lipowicz, prawniczka UKSW, członkini Rządowej Komisji ds. badania wpływów rosyjskich i białoruskich.
2026-01-28, 21:50
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Polska znajduje się na celowniku rosyjskich służb i działań propagandowych
- Klasyczne szpiegostwo w stylu Jamesa Bonda jest coraz rzadsze - powiedziała prof. Irena Lipowicz
- Wyjaśniła, że celem działań wojny kognitywnej jest odebranie niepodległości bez jednego wystrzału
Polska, ze względu na zaangażowanie w pomoc Ukrainie, jest bacznie obserwowana przez Rosję. Co jakiś czas służby informują o zatrzymaniu osób, które w różny sposób działały na niekorzyść naszego kraju. Czy jako społeczeństwo zdajemy sobie z tego sprawę i mamy świadomość zagrożenia?
- Jesteśmy stale poddani wojnie kognitywnej, dezinformacji - powiedziała Irena Lipowicz. Wskazała, że "takie klasyczne szpiegostwo w stylu Jamesa Bonda oczywiście nadal istnieje, ale staje się coraz rzadsze". - To, co staje się prawdziwym przebojem obecnych czasów, to jest próba wpłynięcia na nasze przekonania, na sposób postrzegania rzeczywistości - dodała. Wyjaśniła, że celem tych działań nie są poszczególne werbowane osoby, ale setki tysięcy, miliony ludzi. - Chodzi o to, aby zmienić nasze postrzeganie świata, aby nawet wojna była zbędna i Polska mogła utracić suwerenność i niepodległość bez jednego wystrzału - powiedziała. Wskazała, że mogłoby to być możliwe, jeśli decydenci i ludność zostali przekonani, że lepiej być częścią "ruskiego miru".
- Mamy już dowód na to, co można osiągnąć, nasz inteligentny, świetnie zorganizowany i poświęcając olbrzymie środki finansowe przeciwnik - powiedziała profesor i podała przykład Gruzji. - Przecież wszyscy kibicowaliśmy niepodległości Gruzji i drodze Gruzji do Unii Europejskiej - przypomniała. Dodała, że "byliśmy przekonani, że Gruzini patriotyczni i dzielni obronią swoją niepodległość". - Oczywiście jeszcze są demonstracje, jeszcze jest opozycji, ale droga Gruzji do Unii Europejskiej oddaliła się niezwykle, a parlament gruziński uchwalił wiernopoddańczą rezolucję, w której dziękuje Rosji za to, że zechciała ją ukarać za myśli o niepodległości - zauważyła ekspertka.
Posłuchaj
Nie pod rosyjską flagą
Wskazała, że przeciwnik wystrzega się tego, aby działać jawnie jako Rosja. Wyjaśniła, że ci, którzy będą nas przekonywać do wizji ruskiego miru i krytykować zgniły Zachód, zachwalać, że Federacja Rosyjska prezentuje chrześcijańskie wartości i jest ostoją rodziny i cywilizacji to często będą Francuzi, Niemcy, Anglicy, Amerykanie. - Wszyscy tylko nie Rosjanie, bo wiadomo, że ich przekaz byłby dla Polaków mniej wiarygodny - dodała.
Zaznaczyła, że tak samo sabotażystami i tak zwanymi "śmieciowymi agentami", czyli młodymi ludźmi werbowanymi dla jednorazowego aktu szpiegostwa będą Polacy, Ukraińcy, Litwini. - Nawet się znaleźli Brazylijczycy i Kolumbijczycy, jak donosiły media - przypomniała. - Byleby nie Rosjanie - podkreśliła.
- Rosyjska propaganda przenika do Watykanu. "Stosuje się psychologiczne operacje"
- Wojsko ze specjalnym apelem. "W internecie każdy jest na celowniku wrogich służb"
- Rosja rozmawia z USA w Davos. Aneksja Krymu porównana do Grenlandii
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Filip Ciszewski