Manosfera rośnie w siłę. "Zaczyna się robić naprawdę niebezpiecznie"

Manosfera to zbiorcze określenie internetowych środowisk i forów, w których dyskutuje się o męskości, relacjach z kobietami oraz roli mężczyzn we współczesnym społeczeństwie, często w opozycji do nurtów takich jak feminizm. - Słyszymy, że feminizm zniszczył społeczeństwo, a mężczyźni muszą odzyskać kontrolę i dominację - powiedziała dr Sandra Frydrysiak, socjolożka i kulturoznawczyni z Uniwersytetu SWPS.

2026-05-04, 21:06

Manosfera rośnie w siłę. "Zaczyna się robić naprawdę niebezpiecznie"
Zdjęcie ilustracyjne. Foto: Sam Edwards/East News

Najważniejsze informacje:

  • Manosfera to sieć społeczności, która skupia się na kwestiach związanych z mężczyznami i szeroko pojmowaną męskością 
  • Jej obraz jest jednak często zniekształcany, tymczasem manosfera ma się coraz lepiej i wchodzi do mainstreamu
  • Z jednej strony pojawia się stereotypowe przekonanie, że kobiety powinny być w domu, a w skrajnych przypadkach - pogląd, że nie powinny głosować – powiedziała dr Frydrysiak

Manosfera to sieć internetowych społeczności skupionych wokół tematów męskości, relacji damsko-męskich i roli mężczyzn we współczesnym świecie. Częstym wątkiem jest krytyka feminizmu oraz promowanie tradycyjnych norm i ról społecznych. Dr Sandra Frydrysiak, socjolożka i kulturoznawczyni z Uniwersytetu SWPS, podkreśliła, że w wielu przypadkach - także w tym - hejt i krytyka łatwiej pojawiają się w internecie, a dopiero później przenoszą się do realnego życia. - Świat manosfery pełen jest influencerów, którzy pod swoim imieniem i nazwiskiem tworzą treści o mężczyznach i dla mężczyzn oraz o męskości i o tym, jak ją rozumieją. Zaczyna się to niepozornie - od niewinnych treści o randkowaniu, siłowni, pewności siebie, zarabianiu pieniędzy czy w ogóle byciu lepszym mężczyzną. Niestety szybko w wielu miejscach pojawia się przekaz dotyczący kobiet, jakoby były winne niekorzystnej sytuacji zawodowej czy relacyjnej, w jakiej mężczyźni się znaleźli - tłumaczyła gościni Pawła Wojewódki.

- Słyszymy, że feminizm zniszczył społeczeństwo, a mężczyźni muszą odzyskać kontrolę i dominację. Wówczas zaczyna się robić naprawdę niebezpiecznie. Pojawiają się też treści jawnie nawołujące do przemocy - mówiła.

Posłuchaj

Dr Sandra Frydrysiak gościnią Pawła Wojewódki (Pomówmy o tym) 23:07
+
Dodaj do playlisty

"Nurt, który winę za całe zło zrzuca na kobiety"

Dr Frydrysiak podkreśliła, że manosferę charakteryzują patriarchalne poglądy dotyczące płci. – Z jednej strony pojawia się stereotypowe przekonanie, że kobiety powinny być w domu, a w skrajnych przypadkach - pogląd, że nie powinny głosować. Z drugiej strony istnieje nurt, który winę za całe zło zrzuca na kobiety i postrzega świat w sposób spiskowy, że to kobiety mają całą władzę. Zdaje się, że chodzi tu o specyficzną władzę - mówiła. Przekazała, że w tym środowisku pojawiają się także incele. - To słowo pochodzi od involuntary celibate, co oznacza mimowolny celibat, czyli brak dostępu do życia seksualnego - wyjaśniła. Dodała, że tacy mężczyźni za brak pożycia obarczają winą kobiety. - To traktowanie kobiet jako towaru, a seksu jako zasobu – wyjaśniła ekspertka w Polskim Radiu 24.

Socjolożka zaznaczyła, że problem pojawia się wtedy, gdy młodzi mężczyźni nie tylko czytają takie treści, ale zaczynają zachowywać się w ten sposób. Wspomniała, że często kończy się to przemocą w realnym życiu, także seksualną. - Myślę, że im więcej będziemy mówić o manosferze, tym większa będzie szansa na pojawienie się badań pokazujących związek nienawistnych, mizoginistycznych treści w internecie z przemocą w realnym życiu - stwierdziła.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Paweł Wojewódka
Opracowanie: Aleksandra Krawczyk

Polecane

Wróć do strony głównej