Przewrót w Trybunale? "Nominaci PiS-u nie chcą dawać twarzy temu, co robi prezes TK"

Po ślubowaniu sędziów w Sejmie rośnie napięcie wokół Trybunału Konstytucyjnego. - Przewiduję, że będzie rewolta. Dojdzie do uchylenia immunitetu i postawienia zarzutów, w związku z Pegasusem, Święczkowskiemu i przestanie on być prezesem. Słyszałam z mojego źródła w Ministerstwie Sprawiedliwości, że wśród PiS-owskich nominatów do TK jest jakiś wyłom. Oni po prostu nie chcą dawać twarzy temu, co robi Święczkowski i ekipa PiS z prezydentem - stwierdziła Renata Grochal. Gościem specjalnym "Strefy Wpływów" był Jakub Szuppe, który udział w podcaście wylicytował na tegorocznej aukcji WOŚP.

2026-04-10, 18:00

Przewrót w Trybunale? "Nominaci PiS-u nie chcą dawać twarzy temu, co robi prezes TK"
Jacek Czarnecki, Roch Kowalski, Renata Grochal i Jakub Szuppe w "Strefie Wpływów" . Foto: Cezary Piwowarski / Polskie Radio

Najważniejsze informacje w skrócie:

  • Sześcioro wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło ślubowanie w parlamencie 
  • Według Kancelarii Prezydenta jedynym organem uprawnionym do skutecznego przyjęcia ślubowania sędziów TK jest głowa państwa
  • To kolejna odsłona sporu politycznego dotyczącego wymiaru sprawiedliwości w Polsce 

OGLĄDAJ. Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki i Jakub Szuppe w "Strefie Wpływów"

Sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego złożyło w Sejmie ślubowanie, które - zgodnie z przyjętą formułą - zostało wypowiedziane "wobec Prezydenta RP", choć sam Karol Nawrocki nie pojawił się na uroczystości. Ceremonia odbyła się w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego i notariusza, a dokumenty mają zostać przekazane prezydentowi. Wcześniej część sędziów zwróciła się do głowy państwa o wyznaczenie terminu przyjęcia ślubowania, podkreślając chęć niezwłocznego rozpoczęcia pełnienia obowiązków.

Do sytuacji odniosła się Kancelaria Prezydenta, wskazując, że jedynym organem uprawnionym do skutecznego przyjęcia ślubowania sędziów TK jest prezydent. Szef kancelarii Zbigniew Bogucki ocenił, że próby przeprowadzenia procedury w innej formie stanowią odejście od obowiązujących przepisów. Podkreślił również, że zgodnie z prawem odmowa złożenia ślubowania przed prezydentem może być interpretowana jako zrzeczenie się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Wcześniej Karol Nawrocki przyjął ślubowanie tylko od dwójki sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału. Natomiast pozostała czwórka, już po zaprzysiężeniu, skierowała do prezesa TK Bogdana Święczkowskiego pismo z prośbą o umożliwienie wykonywania obowiązków

Ślubowania sędziów TK. "Powinno się odbyć w obecności prezydenta"

Jacek Czarnecki w podcaście "Strefa Wpływów" podkreślił, że "ślubowanie sędziów w jakiś sposób, nawet jeśli on się wyda krotochwilny, powinno się odbyć w obecności prezydenta". - Bo to jest w tej chwili główny zarzut Kancelarii Prezydenta oraz szefa Trybunału Konstytucyjnego. Oni twierdzą, że słowo "wobec" znaczy tyle, co "w obecności". I politycy prawicy będą szukali wszelkich sposobów, żeby osłabić to, co się stało w Sejmie - zaznaczył dziennikarz.

- Moim zdaniem błędem było to, że na ślubowanie nie został zaproszony prezes Trybunału Konstytucyjnego - pan Święczkowski. Nie dlatego, że jest to jakiś błąd polityczny. To po prostu jest nieładne. Skoro zaproszono byłych szefów Trybunału, to powinien być też zaproszony obecny szef, bez względu na to, co myślimy o nim jako o polityku, byłym polityku PiS-u i o prokuratorze krajowym, który ma zarzuty - dodał Jacek Czarnecki. 

Renata Grochal z kolei podkreśliła, że dla niej sprawa ma dwie płaszczyzny - prawną i polityczną. - A na gruncie prawnym wszystkie autorytety prawnicze mówią, w oparciu o konstytucję, że nie ma tutaj żadnego sposobu, żeby podważać to ślubowanie. Właściwie jedynym, który mówi, że miało ono wadę prawną jest prof. Ryszard Piotrowski. Dla mnie to wydarzenie było ważne przede wszystkim dlatego, że przez ostatnie 2,5 roku rządów koalicji 15 października elektorat Koalicji Obywatelskiej miał poczucie, że na polu przywracania praworządności nie ma fajerwerków, nie ma wielkiej skuteczności, a instytucje nie są naprawiane. A tutaj jest taki masywny krok w stronę pokazania, że państwo nie jest bezradne - w sytuacji kiedy prezydent sypie piach w szprychy - powiedziała dziennikarka. 

- Prezydent postanowił, że wybierze sobie dwójkę sędziów, których zaprzysięgnie, a czwórki nie zaprzysięgnie. Uważam, że to jest karkołomne z punktu widzenia logiki i prawa. Bo przyjmując ślubowanie od dwójki, jednocześnie przyznał, że ci sędziowie zostali wybrani w sposób legalny. A skoro ta dwójka została wybrana w sposób legalny, a czwórka była wybrana tak samo jak ta dwójka, to ta czwórka również jest wybrana w sposób legalny. A skoro tak, to nie ma podstawy, żeby nie przyjąć od nich ślubowania - dodała Renata Grochal.

Posłuchaj

Renata Grochal, Roch Kowalski, Jacek Czarnecki i Jakub Szuppe w "Strefie Wpływów" 1:06:07
+
Dodaj do playlisty

Przewrót w Trybunale Konstytucyjnym? "Nominaci PiS-u nie chcą dawać twarzy"

Przypomniała również słowa prof. Marka Safjana, który stwierdził, że prezydent w ogóle nie jest stroną postępowania. - Bo to Sejm wybiera, zgodnie z konstytucją, sędziów Trybunału Konstytucyjnego. I od momentu, w którym oni są wybrani, po prostu podlegają tylko i wyłącznie konstytucji. Ślubowanie to jest taki czysto ceremonialny gest. Oczywiście jasne było, że prezydent, który jest nominatem PiS-u, będzie robił wszystko, żeby Trybunał Konstytucyjny pozostał w rękach Prawa i Sprawiedliwości - zaznaczyła.

Jej zdaniem w przyszłości może dojść do swoistego przewrotu w Trybunale. - Przecież do końca tego roku będą się zwalniały trzy kolejne wakaty. W sumie już 9 na 15 osób w Trybunale będzie z nadania obecnej większości parlamentarnej. Przewiduję, że będzie jakaś rewolta w Trybunale. Dojdzie do uchylenia immunitetu panu Święczkowskiemu, zostaną mu postawione zarzuty w związku z Pegasusem i przestanie być prezesem. Słyszałam z mojego źródła w Ministerstwie Sprawiedliwości, że wśród PiS-owskich nominatów jest jakiś wyłom. Oni po prostu nie chcą dawać twarzy do tego, co robi Święczkowski i ekipa Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem. Uważam, że ślubowanie w Sejmie jest ważnym gestem dla elektoratu koalicji dziś rządzącej. Bo wreszcie okazało się, że państwo nie podkuliło ogona pod siebie, jak w 2015 roku - podsumowała Renata Grochal. 

Ślubowanie w Sejmie. "Kancelaria Prezydenta połapała się, że przegięła"

Według Rocha Kowalskiego prezydent i jego otoczenie zauważyli, że w sprawie ślubowania sędziów przekroczyli pewne granice. - Mam poczucie, że Zbigniew Bogucki i Kancelaria Prezydenta połapali się, że przegięli z nieodbieraniem przysięgi od czworga sędziów. Wszystkie autorytety prawne, a nawet ktoś, kto jest chyba na antypodach bycia autorytetem prawnym, czyli Andrzej Duda, także skrytykowali Karola Nawrockiego. Zbigniew Bogucki i jego czterostronicowe oświadczenie, wydane na chwilę przed ślubowaniem sędziów w Sejmie, pokazuje pewną nerwowość. I nie ma też pełnej synergii pomiędzy Pałacem Prezydenckim a Trybunałem Konstytucyjnym. Bo Bogdan Święczkowski jednak uznał legalność wyboru tych sędziów - powiedział dziennikarz. 

Do tej kwestii odniósł się także Jakub Szuppe. - Cel jest taki, żeby mianować sędziów, żeby w Trybunale do końca kadencji Sejmu byli sędziowie, którzy mogą w sposób niezależny oceniać ustawy i tym sposobem wycofać ustawy uchwalone w przeciągu ośmiu lat rządów PiS. To jest jedyne rozwiązanie, które obecnie ma władza, bo zawaliła wybory prezydenckie. Myślę, że teraz jest ruch po stronie sędziów: żeby poszli do sądu i żeby sąd rozstrzygnął tę sprawę w sposób ostateczny - podkreślił.

W jego opinii - choć to bardzo istotna kwestia - trudno, żeby sprawa TK stała się najważniejszym tematem przyszłorocznej kampanii wyborczej. - Sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym i kwestii praworządnościowych nie da się łatwo sprzedać, wytłumaczyć ludziom. To jest problem. To jest temat ciężki do wytłumaczenia, który się ciągnie od 10 lat. Jeśli politycy wynajdą sposób, żeby sprzedać ten temat, to blokady, które robi pan prezydent, mogą być tematem w kampanii wyborczej - powiedział Jakub Szuppe.

Czytaj także:

***

Każdy odcinek "Strefy Wpływów" dostępny jest na platformie podcastowej Polskiego Radia i na kanale YouTube Polskiego Radia 24.

"Strefa Wpływów" to wspólny podcast polityczny radiowej Jedynki, radiowej Trójki i Polskiego Radia 24. Renata Grochal, Jacek Czarnecki i Roch Kowalski analizują najważniejsze wydarzenia polityczne tygodnia.

Źródło: Polskie Radio
Prowadzący: Renata Grochal, Roch Kowalski i Jacek Czarnecki
Opracowanie: Robert Bartosewicz

Polecane

Wróć do strony głównej