Początek końca LOT-u?

PLL LOT będą potrzebować dodatkowej pomocy z budżetu państwa, ponieważ ponoszą duże straty i bez wsparcia finansowego nie przetrwają. Do tego na Polski rynek wchodzi Ryanair, a Dreamlinery, które miały poprawić pozycję i wyniki LOT, wciąż ulegają usterkom.

2013-10-03, 09:30

Początek końca LOT-u?
. Foto: flickr.com/BriYYZ

Posłuchaj

03.10.13 Eryk Kłopotowski o początkach końca LOT-u
+
Dodaj do playlisty

4 września prezes Sebastian Mikosz ogłosił, że spółka PLL LOT nie wystąpi we wrześniu do Ministerstwa Skarbu o wypłatę drugiej transzy pomocy publicznej, ponieważ wdrażany plan restrukturyzacji daje obiecujące rezultaty. Jednak po trzech tygodniach prezes oświadczył, że po 9 października, czyli po posiedzeniu rady nadzorczej, poprosi o pomoc. LOT może potrzebować dodatkowej pomocy publicznej w wysokości do 381 milionów złotych.

Eryk
Eryk Kłopotowski, foto: PR24/PJ

- LOT nie radzi sobie od dłuższego czasu. Transza z grudnia 2012 była pierwszą z zapowiadanych, ponieważ wtedy spółka zgłosiła się po miliard złotych. Pojawiały się spekulacje czy będzie druga transza, czy będzie to emisja akcji, czy pomoc państwa. Wydaje się, że LOT rzeczywiście będzie musiał teraz uzyskać dodatkowe pieniądze ze Skarbu Państwa w wysokości prawie 400 milionów złotych. Najlepszym sposobem ratowania Polskich Linii Lotniczych jest dogłębna restrukturyzacja spółki – tłumaczył w PR24 Eryk Kłopotowski, ekspert ds. lotnictwa.

W poszukiwaniu oszczędności LOT zlikwidował kilka połączeń i nadal nie wiadomo, czy jest to zabieg tymczasowy, czy znikną one na stałe. Są to duże połączenia europejskie między innymi z Zurychem czy Helsinkami. Krok spółki dziwi tym bardziej, ponieważ na tych połączeniach samoloty latają pełne.

- Jest kilka problemów jeśli chodzi o wypełnienie samolotów. Pełna maszyna nie zawsze oznacza zyski i przychody. Często są to pasażerowie płacący minimalną stawkę za bilet, a dalej zmieniają przewoźnika. Jest to związane z tym, że LOT jest w sojuszu z Lufthansą, która przejmuje polskich pasażerów na dalszy rejs. Aby stać się konkurencyjnym LOT musi mieć ogląd rynku globalnego i starać się o liczne połączenia długodystansowe, ponieważ na nich zarabiają wszyscy tradycyjni przewoźnicy – wyjaśniał Gość PR24.

Wśród wielu zagrożeń dla LOTu eksperci wskazują jeszcze jedno, a mianowicie pojawienie się przewoźników z państw Zatoki Perskiej, którzy skutecznie osłabili pozycję europejskich linii w rejsach do Azji. Ich obecność dodatkowo działa na szkodę Polskich Linii Lotniczych.

 

PR24/Grzegorz Maj

Polecane

Wróć do strony głównej