Przyszłość polskiego klimatu i środowiska
Szczyt Klimatyczny, zmiana na stanowisku ministra środowiska oraz wydobycie gazu łupkowego. Polska polityka klimatyczna przeżywa ostatnio liczne zawirowania i w związku z tym pojawia się pytanie o przyszłość polskiego klimatu i środowiska.
2013-11-27, 10:23
Posłuchaj
Panują bardzo rozbieżne opinie odnośnie zakończonego Szczytu Klimatycznego. Najgorzej wśród delegatów zostało odebrane odwołanie z funkcji ministra środowiska Marcina Korolca. Niemiecka prasa skomentowała ten fakt, jako lekceważenie przez Polskę kwestii klimatycznych.
- Oczywiście odwołanie ministra Korolca nie oznacza, że Polska lekceważy sprawy klimatu. Marcin Korolec pozostaje w Ministerstwie Środowiska jako pełnomocnik rządu do spraw klimatu i pełni funkcję szefa prezydencji Szczytu Klimatycznego przez najbliższy rok. Właśnie ta informacja pokazuje, że Polska traktuje kwestie klimatyczne bardzo poważnie – mówił w PR24 Stanisław Gawłowski, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Środowiska.
Resort środowiska po Marcinie Korolcu objął Maciej Grabowski. W kontekście tej zmiany, a także w licznych zapowiedziach premiera, pojawia się kwestia wydobycia i eksploatacji gazu łupkowego.
- Myślę, że sprawa gazu łupkowego jest priorytetem w polityce energetycznej Polski. Oczekiwania wobec rządu i ministrów odpowiedzialnych za energetykę są duże i te wielkie nadzieje zostaną potwierdzone. Najpierw trzeba jednak wydać ogromne pieniądze na poszukiwanie i rozpoznanie zasobów gazu łupkowego. Pojawia się wówczas pytanie kto ma to zrobić i na jakich zasadach. Prawo musi być tak skonstruowane, aby z jednej strony zachęcać firmy do ryzyka jakim jest poszukiwanie i rozpoznanie złóż, ale z drugiej strony tak, aby w przypadku sukcesu my, jako państwo i obywatele, także mieli w tym udział – powiedział Gość PR24.
Przy okazji Szczytu Klimatycznego tabloidy wskazywały na koszt organizacji konferencji i pytały o korzyści dla Polski i Warszawy jako organizatorów.
- Na pewno miasto zyskało finansowo, ponieważ klika tysięcy delegatów korzystało z hoteli, taksówek itd., jednak nie to było najważniejsze w tym procesie. Do innych efektów można zaliczyć promocję. Polska i Warszawa przez te dwa tygodnie były na ustach całego świata, a mające miejsce wydarzenia były szeroko komentowane – wskazywał w PR24 Stanisław Gawłowski.
PR24/Grzegorz Maj