Łotwa nękana dronami. Kreml prowokuje, by wymusić ustępstwa?
Moskwa twierdzi, że Litwa, Łotwa i Estonia pozwalają Ukrainie na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję. - Rosja w ten sposób próbuje pokazać swoim obywatelom, że to NATO podejmuje wobec niej agresywne działania - powiedział w Polskim Radiu 24 Michał Sadłowski, dyrektor Centrum Badań nad Państwowością Rosyjską.
2026-05-25, 21:55
Incydenty z rosyjskimi dronami, które naruszają przestrzeń powietrzną krajów bałtyckich stają się coraz poważniejszym wyzwaniem dla bezpieczeństwa regionu. Dwa dni temu niezidentyfikowany dron spadł rano do jeziora Dridża na południowym wschodzie Łotwy i eksplodował po kontakcie z wodą. Do podobnej sytuacji doszło 7 maja, gdy nad Łotwę wtargnęła grupa bezzałogowców, a jeden z nich uderzył w magazyn ropy naftowej w miejscowości Rzeżyca. Według MSZ Ukrainy Rosja celowo przekierowuje nad kraje bałtyckie ukraińskie bezzałogowce, wysyłane do ataków na cele w Rosji. Moskwa twierdzi, że Litwa, Łotwa i Estonia pozwalają Ukrainie na wykorzystywanie swojej przestrzeni powietrznej do ataków na Rosję. Oskarżenia te odrzuciły zarówno Ukraina, jak i kraje bałtyckie.
- Rosja w ten sposób próbuje pokazać swoim obywatelom, że to NATO podejmuje wobec niej agresywne działania - uważa Michał Sadłowski. - Tak też widziane jest to na Łotwie, tak to komentują łotewscy eksperci - dodał ekspert ds. Rosji.
Posłuchaj
"Usiłuje zastraszać kraje bałtyckie"
Jego zdaniem w ciągu ostatnich dwóch lat bardzo wzrosła rosyjska propaganda wymierzona w kraje bałtyckie. Sadłowski tłumaczył, że Rosja w ten sposób usiłuje zastraszać kraje bałtyckie, a także państwa UE, że może rozlać konflikt, jeżeli dalej będą wspierać Ukrainę. - Może chodzić nie tylko o inwazję, ale przede wszystkim o prowokacje, o działania zielonych ludzików. Na pewno Federacja Rosyjska tym straszy - ocenił. Wskazał, że Rosja pokazuje, jakich narzędzi może użyć do eskalacji lub rozpoczęcia konfliktu w regionie, jeżeli NATO czy Unia Europejska nie będą skłonne do ustępstw na kierunku ukraińskim.
Sadłowski powiedział też, że "jest mowa w kręgach eksperckich o tym, że być może Federacja Rosyjska planuje kolejną próbę ataku na Ukrainę z terytorium Białorusi i teraz chce odciągnąć uwagę od tych przygotowań".
- Dron eksplodował na Łotwie. Władze wprowadzają naukę zdalną
- Media: urzędnik zbierał dane dla Putina. Tworzył tożsamości szpiegów w Polsce
- Tusk ostro po interwencji służb w domu Nawrockiego. "Kompromitujecie się"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadząca: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak