Ujawnione przez Zbigniewa Stonogę akta w sprawie tzw. afery podsłuchowej zawierają wrażliwe informacje z danymi osobowymi, adresami i telefonami komórkowymi. Zdaniem Marka Opioły z PiS-u, to że dostały się one do publicznego obiegu, jest winą prokuratury.
– Można było nie wyrażać zgody na fotokopie tych materiałów sądowych. Zaburzono całe zaufanie do prokuratury i wymiaru sprawiedliwości. Prokuratura i służby specjalne nie radzą sobie z tą sprawą – stwierdził gość Polskiego Radia 24.
Z Markiem Opiołą rozmawiała Agnieszka Rucińska.
Polskie Radio 24/dds