Sekretarz Generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg ujawnił, że do Polski, Estonii, na Litwę i Łotwę mają zostać wysłane cztery bataliony bojowe. Ok. 4,5 tys. żołnierzy ma stacjonować tam w sposób stały, ale rotacyjny. Decyzja w tej sprawie ma zapaść podczas dzisiejszego spotkania ministrów obrony państw NATO.
– To będą bataliony międzynarodowe, co ma duże znaczenie jeśli chodzi o element politycznego odstraszania. Atakując jeden z krajów bałtyckich, agresor spotkałby się z batalionem, który wciąga w taki konflikt całe NATO. Będą one również pod dowództwem NATO, a nie kraju, który jest gospodarzem. To również wciąga całe NATO w taki konflikt. To duża zmiana w porównaniu z tym, o czym była mowa podczas szczytu w Walii – powiedział Michał Baranowski.
Audycję prowadziła Magdalena Skajewska.
Polskie Radio 24/dds