Klincz ws. TK będzie trwał? "Sytuacja jest dramatyczna"
W piątek Sejm wybrał sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale nie wiadomo, czy Karol Nawrocki odbierze od nich ślubowanie. - Sytuacja jest dramatyczna, bo to oczywiście jest dalekie od obywateli, ale później przekłada się na ich sprawy i ten węzeł gordyjski pewnie mógłby być przecięty jedynie w przypadku porozumienia większości sił politycznych - ocenił w Polskim Radiu 24 prof. Bartłomiej Biskup. Gościem audycji "Debata Dnia" był również dr Andrzej Anusz.
2026-03-16, 21:20
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Kandydaci do TK zgłoszeni przez klub PiS nie uzyskali wymaganej większości głosów
- Zdaniem prof. Biskupa galimatias związany z Trybunałem Konstytucyjnym jest dzisiaj nie do odkręcenia
- Jak podkreślił dr Anusz, zapowiedzi rządzących dotyczące ewentualnego planu B w razie braku współpracy ze strony Nawrockiego, nie przybliżają do porozumienia w tej sprawie
Sejm dokonał wyboru sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego, którzy mają zapełnić obecne wakaty. W głosowaniu odrzucono kandydatów zgłoszonych przez Prawo i Sprawiedliwość, a minister sprawiedliwości zaapelował do Karola Nawrockiego o jak najszybsze odebranie ślubowania od nowych sędziów.
Prof. Bartłomiej Biskup podkreślił, że trwający konflikt w sprawie Trybunału Konstytucyjnego jest "sytuacją dramatyczną". - To oczywiście jest dalekie od obywateli, ale później przekłada się na ich sprawy i ten węzeł gordyjski pewnie mógłby być przecięty jedynie w przypadku porozumienia większości sił politycznych, co już było proponowane kilka razy przez różne grupowania, przede wszystkim te, które nie rządziły, czyli nie PiS i nie PO - przypominał.
Gość radiowej Trójki podkreślił, że dokonanie wyboru odbyło się ze złamaniem regulaminu Sejmu. - Można to było przeprowadzić zgodnie z nim, ponieważ i tak jest większość, która wybrałaby tych sędziów, więc nie wiadomo po co było łamać ten regulamin i dawać argument opozycji, żeby to zaskarżyła - ocenił. - Ten galimatias jest moim zdaniem dzisiaj nie do odkręcenia - dodał.
Posłuchaj
Nowa filozofia ekipy rządzącej
Dr Andrzej Anusz stwierdził, że koalicja rządząca zmieniła swoją filozofię dotyczącą TK. - Przez ostatnie dwa lata większość rządząca stała na stanowisku, że Trybunału Konstytucyjnego w zasadzie nie ma: my go nie uznajemy i udajemy, że go nie ma. W samej koalicji ścierały się bardzo różne stanowiska co do twardego bojkotu, ale jednak doszło do istotnej zmiany, bo w międzyczasie kadencje poszczególnych sędziów się skończyły - tłumaczył. - Ta zmiana polega na tym, że uznajemy sposób wyboru Trybunału Konstytucyjnego, co było wcześniej kwestionowane - kontynuował.
Ekspert dodał, że fakt złamania regulaminu może, ale nie musi stanowić pretekstu dla Karola Nawrockiego do odmowy przyjęcia ślubowania od nowo wybranych sędziów. - W kategoriach czysto politycznych to jest moment, gdzie prezydent mówi: rozważę możliwość przyjęcia ślubowania, ale mamy teraz moment, żeby to wszystko ułożyć. Mamy wspólną płaszczyznę i możemy się dogadać, aby uznać ten Trybunał w takim, a nie innym kształcie. Moim zdaniem prezydent może wyciągnąć rękę - ocenił.
"Tkwienie w klinczu się opłaca"
Prof. Biskup przyznał, że z perspektywy politycznego interesu, tkwienie w klinczu się opłaca, ponieważ wpływa to na polaryzację społeczeństwa. - Po to, żeby zmobilizować swoich wyborców i aby łatwo było znaleźć wroga. Nie ostrzeliwujemy się przeciwko czterem partiom politycznym, tylko przeciwko jednemu ugrupowaniu czy obozowi i mówimy, że to są zdrajcy - wyjaśniał. - Zgadzam się, że to byłby dobry moment dla prezydenta, żeby wyjść ponadto. To jest powiedzenie, że jestem patronem obozu prawicy, ale idę jeszcze dalej i w czasach turbulentnych jestem dojrzałym przywódcą politycznym. Taka inicjatywa prezydenta miałaby inną rangę niż inicjatywa liderów partyjnych - wskazał.
Dr Anusz odniósł się do zapowiedzi koalicji rządzącej, która deklaruje, że jeżeli Karol Nawrocki nie przyjmie ślubowania sędziów TK, to zostaną oni powołani w inny sposób. - To jest polaryzacja i nic dobrego z tego nie będzie. W kategoriach symboliczno-psychologicznych jest próbą obejścia prezydenta to, żeby marszałek Czarzasty (przyjął ślubowanie - red.), a wiemy, jakie są relacje między Czarzastym a Nawrockim. To byłoby symbolicznie pokazanie prezydentowi, że nie ma żadnej woli do kompromisu. W związku z tym uważam, że rządzący tymi zapowiedziami raczej nie przybliżają tego ewentualnego porozumienia - podsumował.
- Weto ws. kolejnej ustawy. Bogucki: miała chronić pedofilów
- Jaki będzie skład Krajowej Rady Sądownictwa? Zgłoszono ponad 60 kandydatów
- Rząd próbuje ratować SAFE. "Nie złożyliśmy broni"
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Jakub Kukla
Opracowanie: Dominika Główka