Podpisana w poniedziałek w Nowym Jorku przez Donalda Trumpa i Andrzeja Dudę deklaracja na temat pogłębiania współpracy obronnej jest uszczegółowieniem deklaracji o współpracy obronnej z 12 czerwca br., która potwierdzała pobyt w Polsce ok. 4,5 tys. osób personelu wojskowego Stanów Zjednoczonych i zapowiadała rozlokowanie około tysiąca kolejnych. Dokument zawiera ogólne uzgodnienia dotyczące lokalizacji dla planowanej zwiększonej obecności wojskowej USA.
>>>[CZYTAJ TAKŻE]: Wicesz MSZ: podpisanie deklaracji z USA wzmocni potencjał obronny Polski
- Podczas spotkania prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa udało się osiągnąć zwiększoną obecność wojsk amerykańskich w Polsce. W relacji z USA realizujemy politykę małych kroków. Trudno tu mówić o jednoznacznych wielkich sukcesach. Pamiętajmy, że Donald Trump spotkał się z Władimirem Putinem. Są elementy, w których się dogadali. Stany Zjednoczone, grając na Bliskim Wschodzie, muszą brać pod uwagę również Rosję, jej interesy i w jakiś sposób się dogadywać, mając równocześnie sojusznika w Polsce - powiedział w Polskim Radiu 24 Mariusz Gierej.
Zdaniem Miłosza Manasterskiego wizyta Andrzeja Dudy w Stanach Zjednoczonych była sukcesem. - Jest bardzo konkretne wzmocnienie polskich sił obronnych przez naszego sojusznika. Słyszymy też coraz lepsze informacje o wizach. Relacje polsko-amerykańskie się rozwijają. Są silne jak nigdy dotąd. Małe kroki w dyplomacji to najlepsze rozwiązanie. Nie chcemy tak naprawdę, żeby żołnierze amerykańscy, będący w Polsce, kiedykolwiek strzelali w kierunku przeciwnika. Chcemy bezpieczeństwa, a nie konfliktu - podkreślił gość PR24.
Więcej tematów w nagraniu.
Debatę prowadził Maciej Pieczyński.
Polskie Radio 24/PAP/IAR
-----------------
Data emisji: 24.09.2019
Godzina emisji: 18.06